Arsenal i Chelsea wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Juliana Alvareza, jeśli jego wymarzony transfer do Barcelony nie dojdzie do skutku. Jak donoszą media, reprezentant Argentyny jest gotowy na powrót do Anglii po zaledwie jednym sezonie spędzonym w Atletico Madryt.
Sytuacja napastnika w stolicy Hiszpanii jest dynamiczna, mimo że jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez cztery lata. Alvarez ma za sobą udany czas w zespole Diego Simeone, gdzie w 41 występach zanotował 23 udziały przy bramkach. Choć 26-latek stał się ważną postacią drużyny, jego otoczenie już poinformowało zainteresowane kluby o chęci odejścia. Londyn jest wskazywany jako preferowany kierunek w przypadku powrotu na Wyspy Brytyjskie, co stawia Arsenal i Chelsea w uprzywilejowanej pozycji.
Barcelona musi zapłacić fortunę za gwiazdę Atletico
Kluczem do całej transakcji są finanse katalońskiego klubu. Atletico Madryt oczekuje kwoty przekraczającej 100 milionów euro, co przy obecnej sytuacji Barcelony może okazać się barierą nie do przeskoczenia. Jeśli ekipa z Camp Nou nie zdoła sprostać tym wymaganiom, droga do transferu do Premier League stanie otworem. Pośrednicy prowadzą już rozmowy z angielskimi klubami, które szukają wzmocnień w ofensywie i widzą w mistrzu świata idealne rozwiązanie swoich problemów ze skutecznością.
Julian Alvarez trafił do Madrytu latem 2024 roku z Manchesteru City, gdzie mimo dobrych statystyk przegrywał rywalizację o miejsce w składzie z Erlingiem Haalandem. Teraz Argentyńczyk chce samodzielnie decydować o swojej przyszłości i priorytetowo traktuje przeprowadzkę do Barcelony. Arsenal i Chelsea uważnie monitorują każdy ruch na linii Madryt-Barcelona, licząc na to, że brak porozumienia finansowego pozwoli im przejąć bramkostrzelnego zawodnika jeszcze w tym oknie transferowym.
