Everton wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Jacka Grealisha, który znalazł się na marginesie składu Manchesteru City. Jak donoszą media, klub z Liverpoolu zamierza zintensyfikować rozmowy w najbliższych tygodniach.
David Moyes jest zdeterminowany, aby ponownie sprowadzić 30-letniego pomocnika do swojej drużyny. Grealish w poprzednim sezonie przebywał w Evertonie na wypożyczeniu i mimo poważnej kontuzji stopy, która wykluczyła go z gry w styczniu, pozostawił po sobie świetne wrażenie. W zaledwie 22 występach zanotował osiem punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, co przekonało sztab szkoleniowy, że Anglik może pełnić wiodącą rolę w zespole. Obecnie zawodnik wrócił do Manchesteru, gdzie Enzo Maresca ma ocenić jego przydatność podczas okresu przygotowawczego.
Trudne negocjacje i plan na wypożyczenie
Realizacja transferu definitywnego wydaje się skomplikowana ze względu na wysokie wymagania finansowe Manchesteru City oraz pensję samego zawodnika. Z tego powodu Everton priorytetowo traktuje ponowne wypożyczenie, co przy kontrakcie Grealisha obowiązującym do 2027 roku jest uznawane za najbardziej realistyczny scenariusz. Klub chce działać szybko, aby uniknąć licytacji z innymi zainteresowanymi stronami, które mogą włączyć się do walki o kreatywnego skrzydłowego w końcówce okna transferowego.
Co istotne, starania o Grealisha nie są uzależnione od przyszłości Ilimana Ndiaye. Reprezentant Senegalu wzbudził zainteresowanie saudyjskiego Al-Hilal i odrzucił propozycje nowej umowy, jednak Moyes chce mieć obu zawodników w kadrze. Ewentualne odejście Ndiaye mogłoby jedynie ułatwić Grealishowi regularną grę w podstawowym składzie. Everton desperacko potrzebuje jakości i doświadczenia w bocznych sektorach boiska, a powrót byłego kapitana Aston Villi ma być kluczem do dalszego rozwoju projektu.
