Anthony Gordon wywołał spore poruszenie, przyznając otwarcie, że początkowo zignorował sygnały o zainteresowaniu ze strony Barcelony. Angielski napastnik, który trafił do stolicy Katalonii w lipcu, nie wierzył, że propozycja giganta LaLiga jest prawdziwa.
Podczas rozmowy ze stacją RAC1, cytowanej przez dziennikarza Fabrizio Romano, 25-latek zdradził kulisy swojego głośnego transferu z Newcastle United. Piłkarz początkowo sceptycznie podchodził do doniesień swojego agenta, traktując je z dużym dystansem. „Przez pewien czas nie wierzyłem, że umowa z Barceloną jest prawdziwa. Powiedziałem mojemu agentowi: tak, tak, okej... Nie wykazywałem większego zainteresowania, bo nie sądziłem, że to coś poważnego” — wyznał szczerze Gordon. Jego postawa zmieniła się diametralnie dopiero w momencie, gdy doszło do bezpośredniego kontaktu z klubem. „Potem odbyłem rozmowę telefoniczną z Hansim Flickiem i wtedy zrozumiałem, że to dzieje się naprawdę!” — dodał zawodnik.
Przenosiny Anglika do Barcelony były jednym z najbardziej zaskakujących ruchów letniego okna transferowego, zwłaszcza że władze klubu miały możliwość pozyskania Marcusa Rashforda za znacznie niższą kwotę. Ostatecznie postawiono jednak na zawodnika Newcastle, za którego zapłacono duże pieniądze. Czas pokazał, że była to trafna decyzja, ponieważ Gordon błyskawicznie odnalazł się w nowym otoczeniu. Napastnik bez problemów wkomponował się w linię ataku zespołu prowadzonego przez Hansiego Flicka, udowadniając na boisku, dlaczego niemiecki szkoleniowiec tak bardzo zabiegał o jego podpis pod kontraktem.
Według zagranicznych doniesień z 15 września 2026 roku, Gordon stał się istotnym elementem układanki Flicka, mimo początkowego niedowierzania w realizację tego scenariusza. Jego transfer z Premier League do LaLiga zamknął spekulacje dotyczące obsady ofensywy Blaugrany, w której ostatecznie zabrakło miejsca dla Rashforda. Obecnie 25-letni piłkarz cieszy się statusem podstawowego gracza w stolicy Katalonii, a jego szczere wyznanie o kulisach negocjacji tylko potwierdza, jak niespodziewany był to zwrot akcji w jego karierze. Gordon kontynuuje występy w barwach Barcelony, spłacając kredyt zaufania, jakim obdarzył go sztab szkoleniowy po głośnej przeprowadzce z Newcastle.
