Angel Gomes nie wróci do Manchesteru United. Pomocnik blisko Marsylii

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
6 czerwca 2025 12:52
Angel Gomes nie wróci do Manchesteru United. Pomocnik blisko Marsylii

Manchester United musi porzucić plany ponownego sprowadzenia Angela Gomesa. Angielski pomocnik, wychowanek akademii „Czerwonych Diabłów”, według informacji Fabrizio Romano, osiągnął ustne porozumienie z Olympique Marsylia i lada dzień ma podpisać trzyletni kontrakt z francuskim klubem.

Manchester miał plan, ale przegrał z Marsylią

25-letni Gomes, który od 2020 roku grał w Lille, wkrótce zostanie wolnym zawodnikiem. Jego kontrakt z dotychczasowym pracodawcą wygasa z końcem czerwca. Już wcześniej zapowiedział, że opuści Lille, co wywołało zainteresowanie ze strony kilku europejskich klubów, w tym również Manchesteru United. Dla Anglika byłby to powrót do klubu, w którym się wychował i rozpoczął zawodową karierę.

W ostatnich miesiącach Gomes był łączony z kilkoma zespołami z Anglii i Niemiec, jednak wszystko wskazuje na to, że pozostanie we Francji. Co ciekawe, w Marsylii spotka się z innym byłym zawodnikiem Manchesteru United — Masonem Greenwoodem, który również odbudowuje karierę nad Sekwaną.

W obliczu możliwych odejść z obecnego środka pola – w tym wygasającego kontraktu Christiana Eriksena i niepewnej przyszłości Casemiro – United rozważało pozyskanie Gomesa jako taniej i rozsądnej opcji. Transfer bez kwoty odstępnego oznaczałby niskie ryzyko finansowe, a jednocześnie potencjalnie duże korzyści sportowe.

Gomes w ostatnim sezonie potwierdził swoje umiejętności w Ligue 1, a we wrześniu zadebiutował w reprezentacji Anglii, zaliczając udany występ przeciwko Finlandii na Wembley. Jego styl gry – techniczny, dynamiczny, oparty na dobrej pracy z piłką i umiejętności wychodzenia z trudnych sytuacji – mógłby dobrze pasować do koncepcji Rubena Amorima, który preferuje ustawienie 3-4-2-1 z dwoma „ósemkami” w środku pola.

Brak gwarancji, ale spory potencjał

Choć Gomes nie byłby gwarantem miejsca w pierwszym składzie Manchesteru United, to jego profil odpowiadałby potrzebom klubu. W obliczu konieczności przebudowy środka pola, możliwość sprowadzenia technicznego, wszechstronnego pomocnika za darmo wydawała się kusząca. Ryzyko wiązało się głównie z jego historią kontuzji, ale biorąc pod uwagę jego rozwój we Francji i potencjał, dla wielu była to okazja warta rozważenia.

Decyzja piłkarza o wyborze Marsylii oznacza, że Manchester United musi kontynuować poszukiwania wzmocnień w pomocy. Klub już wcześniej pozyskał Matheusa Cunhę i pracuje nad transferem Bryana Mbeumo z Brentford, ale środek pola nadal pozostaje obszarem wymagającym uwagi.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!