Brytyjski tenis znalazł się w ogniu krytyki po fatalnym występie na Wimbledonie, gdzie aż 15 reprezentantów gospodarzy odpadło już w pierwszej rundzie. Choć Arthur Fery uratował honor kraju, docierając do półfinału, Andy Murray postanowił ujawnić mroczną stronę szkolenia, która przed laty zniszczyła karierę jego brata.
W swoim nowym kanale „The Set” na YouTube, trzykrotny mistrz wielkoszlemowy wrócił do czasów juniorskich Jamie’ego Murraya. Starszy z braci był wówczas jednym z trzech najlepszych zawodników w Europie, ustępując jedynie Rafaelowi Nadalowi i Richardowi Gasquetowi. Wszystko zmieniło się w ciągu zaledwie sześciu miesięcy po przenosinach do ośrodka treningowego w Anglii, gdzie trenerzy postanowili ingerować w jego technikę.
Zniszczony talent i ucieczka do Hiszpanii
Murray nie gryzł się w język, opisując błędy szkoleniowe, które odebrały Jamie'emu szansę na sukcesy w grze pojedynczej. „Kiedy miał 12 lat, przeniósł się do bazy treningowej w Anglii i w ciągu pół roku spróbowali zmienić jego forehand. Nigdy więcej go nie odnalazł” – wyznał Andy Murray. Według relacji mistrza, jego brat nabawił się przez to blokady psychomotorycznej, która uniemożliwiła mu generowanie odpowiedniej siły uderzenia.
„To niesamowite, że osiągnął w tenisie to, co osiągnął, ale jego kariera singlowa dobiegła końca, ponieważ nie potrafił uderzyć forehandu” – dodał Andy. Jamie Murray ostatecznie został wybitnym deblistą, wygrywając siedem turniejów wielkoszlemowych, jednak niesmak po błędach brytyjskiego systemu pozostał. Sam Andy w wieku 15 lat zdecydował się na wyjazd do akademii Sánchez-Casal w Hiszpanii, co do dziś uznaje za kluczowy ruch w swojej drodze na szczyt.
