Przyszłość Andre-Franka Zambo Anguissy w Neapolu stoi pod dużym znakiem zapytania po ostatnich deklaracjach władz klubu. Choć pomocnik wciąż jest częścią zespołu, brak porozumienia w kwestii nowej umowy sprawia, że scenariusz pożegnania staje się coraz bardziej realny.
Przed ligowym starciem z Fiorentiną głos w sprawie Kameruńczyka zabrał dyrektor sportowy Giovanni Manna. W rozmowie ze Sky Italia, cytowanej przez serwis Di Marzio, działacz przyznał, że klub jest przygotowany na każdą ewentualność dotyczącą zawodnika, którego obecny kontrakt wygasa latem 2027 roku. „Rozmawiałem z Frankiem. Czuje się dobrze, jest skoncentrowany. Jeśli znajdziemy rozwiązanie, to dobrze, w przeciwnym razie nie będzie problemów z naszym rozstaniem” – uciął spekulacje Manna, sugerując, że Napoli nie zamierza zatrzymywać piłkarza na siłę.
Mimo otwartości na transfer, dyrektor sportowy podkreślił, że Anguissa wciąż cieszy się zaufaniem sztabu i ma szansę na poprawę swojej sytuacji w bieżących rozgrywkach. Zawodnik zmagał się ostatnio z drobnym urazem, a jego poprzedni rok był naznaczony licznymi problemami, które wpłynęły na regularność występów. „Nadal jest w grze, miał mały problem zdrowotny, a wcześniej nie grał od listopada. W zeszłym roku miał spore kłopoty, ale wierzymy w niego i on o tym wie” – dodał Manna, odnosząc się do formy sportowej pomocnika, który w tym sezonie Serie A pojawił się na boisku trzykrotnie.
Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że próby przedłużenia współpracy trwają od wielu miesięcy. Według zagranicznych doniesień, agent piłkarza gościł w Neapolu już latem, jednak rozmowy nie przyniosły oczekiwanego przełomu. Jak informuje portal TransferFeed, pomocnik ma zaledwie rok do końca pierwotnego zobowiązania, co skłoniło klub do wystawienia go na listę transferową.
