Liverpool wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Gilberto Mory, 17-letniego pomocnika Club Tijuana. Jak donoszą media, klub z Anfield jest gotowy do natychmiastowego działania, jeśli tylko otrzyma zielone światło od otoczenia zawodnika.
Strategia rekrutacyjna, którą realizuje nowy menedżer Andoni Iraola, zakłada pozyskiwanie graczy zdolnych do odgrywania kluczowych ról przez najbliższą dekadę. Mora idealnie wpisuje się w ten plan po tym, jak wystąpił w czterech z pięciu meczów Meksyku na mistrzostwach świata w 2026 roku. Choć Liverpool nie złożył jeszcze formalnej oferty, przedstawiciele klubu kontaktowali się już z agentami piłkarza. Szacuje się, że transakcja może opiewać na kwotę około 25 milionów dolarów, co odzwierciedla ogromny potencjał nastolatka.
Walka gigantów o odkrycie mundialu
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ Gilberto Mora znajduje się na celowniku największych marek w Europie. Real Madryt, Barcelona, Paris Saint-Germain, Bayern Monachium, Manchester City oraz Arsenal uważnie śledzą każdy ruch Meksykanina. Liverpool musi działać zdecydowanie, aby uniknąć licytacji, która mogłaby wymknąć się spod kontroli. Kluczowe dla zawodnika ma być nie tylko prestiż klubu, ale przede wszystkim jasna ścieżka rozwoju i gwarancja regularnych występów w pierwszej drużynie, a nie utknięcie w głębokiej rezerwie za plecami gwiazd.
Taktycznie Mora pasuje do intensywnego systemu Iraoli dzięki umiejętności gry między liniami i błyskawicznemu przechodzeniu do ataku. Jego inteligencja boiskowa, skanowanie przestrzeni i orientacja ciała pozwalają mu wpływać na przebieg meczu jeszcze przed otrzymaniem piłki. Może on pełnić rolę klasycznej dziesiątki, zaawansowanego środkowego pomocnika lub schodzić do centrum ze skrzydła. Kreatywność 17-latka ma być idealnym uzupełnieniem dla bezpośrednio grających napastników Liverpoolu, zapewniając drużynie większą kontrolę w trudnych spotkaniach Premier League.
