Carlo Ancelotti, mimo zakończenia pracy w Realu Madryt na rzecz Xabiego Alonso, wciąż z ogromną pasją śledzi losy swojego byłego klubu. W rozmowie z dziennikiem Marca Włoch odniósł się do trudności, z jakimi mierzyli się Królewscy w ostatnich dwóch sezonach.
Były szkoleniowiec Realu Madryt stanowczo odrzucił tezę, jakoby to przyjście Kyliana Mbappe było źródłem problemów zespołu. Ancelotti zauważył, że Francuz spisał się fantastycznie, zdobywając około 50 bramek. Według Włocha kłopoty wynikają z odejścia liderów starej generacji, takich jak Toni Kroos i Nacho, oraz mniejszej roli Luki Modricia. To właśnie te zmiany personalne naruszyły wyjątkową atmosferę w szatni, której nowi zawodnicy muszą się dopiero nauczyć poprzez budowanie charakteru i osobowości.
Koniec pewnej ery w szatni Królewskich
Ancelotti podkreślił, że piłka nożna opiera się na detalach, a zmiana chemii wewnątrz grupy nie następuje po pstryknięciu palcem. Obecny selekcjoner reprezentacji Brazylii wspomniał również o Viniciusie Juniorze, w którego mocno wierzy przed nadchodzącymi mistrzostwami świata w 2026 roku. Włoch zaznaczył, że skrzydłowy nigdy nie zawodzi w najważniejszych meczach, takich jak półfinały czy ćwierćfinały, co czyni go kluczową postacią dla Canarinhos w walce o trofeum.
