"Jestem daleki od rezygnacji" - przekazał trener Manchesteru United Ruben Amorim w zdecydowanym oświadczeniu, odpowiadając na spekulacje o możliwym odejściu z klubu w obliczu trwających problemów.
Najważniejsze informacje:
- Manchester United zajmuje obecnie 16. miejsce w Premier League
- Amorim ma "jasną wizję" tego, co należy zrobić z zespołem
- W perspektywie finał Ligi Europy z Tottenhamem, który może uratować sezon
Amorim wierzy w swój plan mimo trudności
Trener Manchesteru United Ruben Amorim stanowczo odrzucił spekulacje, jakoby mógł zrezygnować ze swojego stanowiska w obliczu trwających problemów klubu. Mimo słabej formy w rozgrywkach krajowych, która zepchnęła "Czerwone Diabły" na 16. miejsce w Premier League, Portugalczyk pozostaje zdeterminowany, by realizować swoją wizję odbudowy zespołu.
"Mam jasną wizję tego, co należy zrobić" - powiedział Amorim. "Rozumiem problemy drużyny, więc jestem daleki od rezygnacji".
Szkoleniowiec przyznał, że presja wyników jest ogromna, a cierpliwość kibiców i mediów wystawiona na próbę. Podkreślił jednak, że koncentruje się na osiągnięciu sukcesu zarówno w obecnym sezonie, jak i w przyszłości. Zaznaczył, że to wyniki ostatecznie zadecydują o jego przyszłości, ale na razie jest zdeterminowany, aby zrealizować swoje plany.
🚨 Rúben Amorim: “I am FAR from quitting”.
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) May 14, 2025
“What I'm saying is since I arrived here I talk about standards. I cannot see the team having these results in the Premier League and say nothing and not take responsibility”. pic.twitter.com/Ri6yqNorGP
Sytuację dodatkowo komplikują problemy kadrowe przed nadchodzącym spotkaniem z Chelsea. Czterech obrońców - Leny Yoro, Matthijs de Ligt, Ayden Heaven i Diogo Dalot - nie będzie dostępnych na piątkowy mecz Premier League. Szczególnie niepokojący jest przypadek Yoro, który doznał kontuzji podczas niedzielnej porażki z West Hamem na Old Trafford. Młody Francuz zszedł z boiska wkrótce po rozpoczęciu drugiej połowy.
Z finałem Ligi Europy przeciwko Tottenhamowi na horyzoncie, słowa Amorima dają poczucie stabilności i determinacji. Zwycięstwo w finale mogłoby uratować beztrofeowy sezon i zapewnić bardzo potrzebny zastrzyk moralny dla klubu. Jednak trener z niepokojem obserwuje stan fizyczny swoich kluczowych zawodników, mając nadzieję na wystawienie silnego składu przeciwko rywalom.
"Nie wiem, czy będą dostępni" - powiedział Amorim o kontuzjowanych zawodnikach. "Będziemy próbować i naciskać, bo to finałowe mecze, a przed nami finał. Wszyscy zawodnicy bardzo chcą w nim zagrać".
