AC Milan zremisował z Sassuolo 1:1, choć po golu Adriena Rabiota prowadził w drugiej połowie. Ruben Amorim ocenił po spotkaniu, że jego zespół stracił dwa punkty, bo nie potrafił utrzymać kontroli nad grą.
Rabiot trafił do siatki w 63. minucie niedzielnego spotkania, a Sassuolo szybko wyrównało po rzucie rożnym. W końcówce meczu to gospodarze byli bliżej zwycięskiej bramki, ale remis był dość sprawiedliwym wynikiem. „Zasłużyliśmy na prowadzenie, ale po golu powinniśmy lepiej zarządzać grą, dłużej utrzymywać się przy piłce i powstrzymać reakcję rywala. Nie możemy pozwalać sobie na tracenie bramek po rzutach rożnych. Jasne, że nie możemy być zadowoleni, kiedy w taki sposób tracimy dwa punkty” – powiedział trener w rozmowie ze Sky 24.
Amorim chce ograniczyć liczbę kontrataków
Portugalczyk uważa, że po objęciu prowadzenia Milan powinien nadal grać tak jak przed zdobyciem bramki. „Musimy robić to, co robiliśmy do momentu zdobycia gola, a potem kontynuować, utrzymywać się przy piłce i nie pozwalać, by mecz sprowadził się do szybkich ataków po odbiorze piłki” – wyjaśnił. Dodał, że zespół chciał kontrolować spotkanie, atakować, szukać właściwych kombinacji i dobrze grać.
Amorim zwrócił też uwagę na mentalność drużyny po strzeleniu gola. „Czasami to kwestia mentalności: strzelasz gola i musisz dalej naciskać, bo jasne jest, że rywal będzie próbował odpowiedzieć, dlatego powinniśmy byli znacznie dłużej utrzymywać się przy piłce” – powiedział. Trener podkreślił, że ograniczenie liczby sytuacji, w których rywale mogą przechodzić do ataku, wymaga lepszej kontroli gry.
Milan pracuje nad wyprowadzaniem piłki od obrony i efekty widać już w niektórych fragmentach spotkania, jednak Amorim dostrzega braki w grze kombinacyjnej w ostatniej tercji boiska. Sassuolo potrafiło zamykać Milanowi przestrzeń w środku pola i blokować lewą stronę, dlatego piłkarze powinni częściej szukać partnerów w centrum.
Milan pokazał też większą elastyczność w ustawieniu, zamiast kurczowo trzymać się jednego schematu, jak miało to miejsce wcześniej w sezonie. To znak, że Amorim zrozumiał, co lepiej pasuje drużynie, i jest gotowy dostosować styl gry do atutów zespołu.
