Alex Eala przygotowuje się do swojego pierwszego występu w turnieju Indian Wells Open. Rozstawiona z numerem 32 zawodniczka poznała drabinkę, która zapowiada wymagającą przeprawę w Kalifornii.
Filipinka notuje błyskawiczny awans w światowym rankingu. Jeszcze rok temu zajmowała 140. miejsce i odpadała w turniejach rangi ITF, ale po półfinale w Miami, gdzie pokonała Igę Świątek i Jelenę Ostapenko, wskoczyła na 32. pozycję. Dzięki wysokiemu rozstawieniu Eala rozpocznie zmagania od drugiej rundy. Jej pierwszą przeciwniczką będzie zwyciężczyni meczu pomiędzy Dayaną Yastremską a Zhang Shuai. Chinka jest w dobrej formie po półfinale w Meridzie, natomiast z Ukrainką Eala wygrała już w 2025 roku na trawie w Eastbourne.
Prawdziwe wyzwanie może nadejść w trzeciej rundzie, gdzie na drodze Eali prawdopodobnie stanie rozstawiona z numerem czwartym Coco Gauff. Amerykanka najpierw musi jednak wyeliminować Biancę Andreescu lub zawodniczkę z dziką kartą. Jeśli dojdzie do tego starcia, kibice zobaczą rewanż za ćwierćfinał w Dubaju. Wtedy Gauff pewnie wygrała 6:2, 6:0, mimo ogromnego wsparcia filipińskich fanów dla jej rywalki. Tym razem to Amerykanka zagra przed własną publicznością, co stawia ją w roli zdecydowanej faworytki tego potencjalnego pojedynku.
