Trzy czołowe kluby Premier League rozpoczęły starania o pozyskanie Alexa Baeny z Atletico Madryt. Według zagranicznych doniesień Manchester City, Aston Villa oraz Newcastle United są gotowe sprawdzić determinację hiszpańskiego klubu w nadchodzących miesiącach. Sytuacja jest o tyle napięta, że 25-letni reprezentant Hiszpanii stał się fundamentem ofensywy zespołu z Madrytu, a jego wartość rynkowa po ostatnich sukcesach reprezentacyjnych gwałtownie wzrosła.
Jak informuje Caught Offside, Atletico Madryt nie zamierza podejmować żadnych rozmów dotyczących sprzedaży swojego zawodnika w trakcie trwania sezonu. Baena, który trafił na Estadio Metropolitano w lipcu 2025 roku, rozegrał dla klubu 49 meczów, zdobywając w nich pięć bramek i notując cztery asysty. Choć statystyki te nie oddają w pełni jego wpływu na grę, pomocnik ma za sobą udany okres, w którym świętował z kadrą Hiszpanii zdobycie mistrzostwa świata w 2026 roku. Manchester City widzi w nim kogoś, kto mógłby współpracować z Erlingiem Haalandem, mimo że zespół Enzo Mareski dysponuje już szeroką kadrą ofensywną. Z kolei Aston Villa od dawna obserwuje Hiszpana, widząc w nim idealne uzupełnienie środka pola po odejściu Morgana Rogersa do Chelsea.
Newcastle United również widzi w 25-latku szansę na wzmocnienie skrzydeł, szczególnie w kontekście wieku Jacoba Murphy'ego. Matthias Jaissle szuka kreatywnego gracza, który zapewni drużynie odpowiednią szerokość w ataku i stanie się inwestycją na lata. Baena udowodnił swoją wartość nie tylko w La Liga, ale także na arenie międzynarodowej, co czyni go jednym z najbardziej pożądanych zawodników na rynku transferowym w 2026 roku. Zainteresowanie ze strony gigantów z Anglii potwierdza, że jego rozwój w Madrycie przebiega zgodnie z oczekiwaniami największych marek w Europie.
Mimo ogromnego nacisku ze strony angielskich klubów, Atletico Madryt pozostaje nieugięte w swojej decyzji o zatrzymaniu zawodnika. Klub walczący o tytuł mistrza Hiszpanii w sezonie 2026/27 uznaje Baenę za postać nietykalną, co sprawia, że zimowy transfer wydaje się obecnie niemożliwy do zrealizowania. Surowa postawa Los Rojiblancos nie zniechęca jednak potencjalnych kupców, którzy planują kolejne podejścia w przyszłym roku.
