Andoni Iraola publicznie zadeklarował, że nigdy nie wątpił w Cody’ego Gakpo, mimo że Holender był bliski opuszczenia Anfield w ostatnich dniach okna transferowego. Napastnik mógł odejść do Manchesteru City, który złożył ofertę w wysokości 80 milionów funtów, jednak Liverpool ostatecznie zablokował ten ruch. Decyzja o zatrzymaniu zawodnika zapadła po tym, jak klubowi nie udało się pozyskać następców na jego pozycję.
“He has started very well this season… he finished the game as number 9 to help us close the game and it’s good to have him!”. https://t.co/C7YqeHomXA
W ostatnim spotkaniu przeciwko Ipswich Town reprezentant Holandii odegrał istotną rolę, asystując przy obu bramkach zdobytych przez Alexandra Isaka. Gakpo kończył ten mecz na pozycji numer dziewięć, co według trenera pomogło drużynie w skutecznym zamknięciu spotkania. Iraola ceni uniwersalność swojego podopiecznego, który może występować na trzech różnych pozycjach w formacji ofensywnej.
Sytuacja kadrowa Liverpoolu wymusza na napastniku rywalizację o minuty z nowymi zawodnikami, takimi jak Bradley Barcola, Rio Ngumoha czy Victor Munoz. Barcola trafił do zespołu z Paris Saint-Germain, co początkowo potęgowało spekulacje o odejściu Holendra. Menedżer podkreślił jednak, że silna konkurencja ma na celu wzajemne motywowanie się graczy do lepszej pracy. Gakpo w pierwszych trzech meczach sezonu zgromadził już na swoim koncie jedną bramkę oraz trzy asysty.
