Pape Cabral nie zamierza przenosić się do Arabii Saudyjskiej i odrzucił propozycję dołączenia do Al-Ahli. Choć kluby prowadziły zaawansowane rozmowy w sprawie transferu wartego ponad 10 milionów euro, 19-letni pomocnik zdecydował się kontynuować karierę w Europie. Informację o fiasku negocjacji przekazał dziennikarz Sacha Tavolieri, ucinając spekulacje dotyczące przyszłości utalentowanego zawodnika.
Włodarze AS Monaco byli otwarci na sprzedaż swojego wychowanka, ponieważ klub z Księstwa wciąż szuka funduszy po niezbyt udanym pod względem finansowym oknie transferowym. Sytuacja skomplikowała się jednak przez zmiany na stanowiskach dyrektorskich, co znacząco wpłynęło na przebieg rozmów z Saudyjczykami. Sam Cabral, który latem przedłużył kontrakt z Monaco, poczuł się zniechęcony całym zamieszaniem i ostatecznie odmówił wyjazdu. Trener Filipe Luís nie dał mu jeszcze szansy na debiut w tym sezonie, ale po odrzuceniu oferty Al-Ahli, nastolatek pozostaje w kadrze i będzie walczył o miejsce w składzie.
W mediach pojawiły się doniesienia, że negocjacje z Al-Ahli od początku nie należały do najłatwiejszych, a kwota 10 milionów euro była uznawana za bardzo atrakcyjną dla Monaco. Już kilka dni temu L'Équipe informowało o intensywnych rozmowach, które miały doprowadzić do szybkiej finalizacji przenosin młodego pomocnika do ligi saudyjskiej. Mimo że Cabral był typowany na jedną z rewelacji obecnych rozgrywek, zamieszanie wokół jego przyszłości sprawiło, że ostatecznie obie strony zaakceptowały pozostanie zawodnika w dotychczasowym zespole. Decyzja ta kończy trwającą od pewnego czasu sagę, która mogła przynieść klubowi z Ligue 1 spory zastrzyk gotówki.
