Aleksander Buksa wróci do Wisły Kraków? Kibice grzmią: "Nie chcemy go!"

Jarosław ZającJarosław Zając
30 czerwca 2025 09:19
Aleksander Buksa wróci do Wisły Kraków? Kibice grzmią: "Nie chcemy go!"

Potencjalny powrót Aleksandra Buksy do Wisły Kraków rozgrzewa kibicowskie fora do czerwoności, choć niekoniecznie z ekscytacji. Grzegorz Wojtowicz zasugerował, że napastnik mógłby odbudować swoją karierę pod Wawelem, ale fani „Białej Gwiazdy” pamiętają kontrowersyjne odejście zawodnika. Obecnie, po kompletnie nieudanym epizodzie w Górniku Zabrze, 22-latek dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy.

W skrócie:

  • Pojawiła się plotka o możliwym powrocie Aleksandra Buksy do Wisły Kraków w celu odbudowy kariery.
  • Kibice Wisły są zdecydowanie przeciwni transferowi, wypominając piłkarzowi kontrowersyjne odejście do Genoi.
  • Buksa otrzymał od Górnika Zabrze zgodę na szukanie nowego klubu po fatalnym sezonie, w którym strzelił zaledwie jednego gola w 25 meczach.

Powrót syna marnotrawnego? Kibice Wisły mówią głośne "NIE!" dla Buksy

Informacja o tym, że Aleksander Buksa mógłby ponownie założyć koszulkę z białą gwiazdą na piersi, zelektryzowała środowisko kibiców. Pomysł, rzucony przez Grzegorza Wojtowicza, zakłada, że powrót na „stare śmieci” byłby dla 22-letniego napastnika szansą na restart i wyjście z głębokiego dołka formy. Jednak dla fanów Wisły to scenariusz nie do przyjęcia. Kością niezgody jest oczywiście sposób, w jaki Buksa opuścił Kraków kilka lat temu.

Wielu do dziś nie może mu wybaczyć, że odszedł do włoskiej Genoi, nie honorując wcześniejszych zapewnień o podpisaniu nowego kontraktu z macierzystym klubem. To zachowanie jest postrzegane jako brak lojalności, a rany, jak widać, wciąż się nie zagoiły. W mediach społecznościowych i na forach kibicowskich dominuje jeden głos: sprzeciw wobec tego ruchu, podparty zarówno argumentami o przeszłości, jak i o obecnej, bardzo słabej formie zawodnika.

Jeden gol w 25 meczach. Czy to na pewno wzmocnienie?

Argumenty kibiców przeciwko temu transferowi nie opierają się wyłącznie na sentymentach i dawnych urazach. Wystarczy spojrzeć na liczby, a te są dla Buksy bezlitosne. Jego ostatni okres w Górniku Zabrze to sportowa katastrofa. Napastnik, od którego oczekiwano bramek, zdołał trafić do siatki zaledwie raz w ciągu 25 rozegranych spotkań. To bilans, który nie tylko nie powala na kolana, ale wręcz budzi wątpliwości, czy piłkarz byłby realnym wzmocnieniem dla jakiegokolwiek zespołu z ambicjami.

KlubMeczeGole
Górnik Zabrze251

Nieudana przygoda w Zabrzu, poprzedzona równie bezbarwnym pobytem w Genoi, sprawiła, że Górnik bez żalu dał napastnikowi zielone światło na poszukiwanie nowego miejsca pracy. Mimo wciąż młodego wieku, jego kariera znalazła się na ostrym zakręcie.

Wisła aktywnie rozgląda się za wzmocnieniami – w ostatnich dniach klub łączono także z takimi nazwiskami jak Darijo Grujčić, Julian Lelieveld czy Kamil Antonik. To pokazuje, że działacze sondują rynek, ale czy zdecydują się na tak ryzykowny i kontrowersyjny ruch, jak ponowne zatrudnienie Buksy? Czas pokaże

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!