Gabriel Gudmundsson, lewy obrońca reprezentacji Szwecji, ogłosił gotowość do występu przeciwko Polsce w meczu decydującym o awansie na MŚ 2026.
Sytuacja kadrowa rywali Polaków przed spotkaniem w Solnie budziła w ostatnich dniach spore emocje. Po tym, jak boisko musiał opuścić Isak Hien, obawy wzbudził również stan Gabriela Gudmundssona. 26-letni defensor, wysoko oceniany za występ przeciwko Ukrainie, został zmieniony w 77. minucie meczu przez Daniela Svenssona po silnym uderzeniu w nogę.
Obraz zawodnika opuszczającego strefę mieszaną z okładem z lodu na kolanie sugerował dłuższą przerwę, jednak spotkanie z dziennikarzami przed pojedynkiem z Polską przyniosło inne informacje. Piłkarz wyjaśnił, że jego absencja w pełnym treningu wynikała jedynie z rutynowej regeneracji.
„To był zwyczajny masaż, jaki wykonuje się dzień przed meczem. Nie ma w tym nic dziwnego” – uciął spekulacje w rozmowie z SVT Sport.
Z perspektywy nadchodzącej rywalizacji o wyjazd na mundial do USA, Meksyku i Kanady, powrót Gudmundssona do pełni sił jest ważną wiadomością dla szwedzkiego obozu.
Gudmundsson jasno określił swoje aspiracje dotyczące występu w wyjściowej jedenastce podczas wtorkowego meczu o wszystko.
„Jestem gotowy i zdolny do gry. Mam nadzieję, że jutro wyjdę w podstawowym składzie” – zadeklarował Szwed.
Wszystko wskazuje więc na to, że przeciwko Polsce Szwedzi zagrają ze podstawowym lewym obrońcą, co znacznie ogranicza pole do eksperymentów w ich formacji defensywnej.
