Real Madryt planuje rewolucję w linii obrony. Według najnowszych informacji, ani David Alaba, ani Antonio Rüdiger nie mają pewnej przyszłości w stołecznym klubie. Obaj obrońcy, którzy przychodzili do Madrytu jako wolni agenci, mogą opuścić klub po zakończeniu obecnego sezonu. Królewscy już szykują plan przebudowy defensywy.
W skrócie:
- Real Madryt nie rozpoczął negocjacji w sprawie przedłużenia kontraktów z Alabą i Rüdigerem
- Alaba zarabia 10,5 miliona euro rocznie, co czyni go jednym z najlepiej opłacanych zawodników w drużynie
- Klub przygotowuje już następców - młodych Huijsena i Asencio, a także planuje pozyskać Konaté z Liverpoolu
Drogi Alaba, waleczny Rüdiger - dlaczego Real chce się z nimi rozstać?
Sytuacja Davida Alaby wygląda najmniej optymistycznie. Austriacki obrońca, który trafił do Madrytu z Bayernu Monachium, jest jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy w drużynie. Jego roczne zarobki wynoszą 10,5 miliona euro - liczba, którą możemy uznać za wiarygodną, ponieważ została ujawniona przez Football Leaks. Co więcej, w momencie transferu Alaba otrzymał premię w wysokości 17,7 miliona euro, jego agent Pini Zahavi zainkasował 5,2 miliona, a ojciec piłkarza kolejne 6,3 miliona.
Real Madryt wolałby, aby Alaba opuścił klub już tego lata, ale po trudnym sezonie, w którym zawodnik długo wracał po kontuzji kolana, a następnie wielokrotnie doznawał urazów, nie ma chętnych na jego pozyskanie. Z informacji płynących z otoczenia zawodnika wynika, że Alaba zamierza wypełnić kontrakt z Realem, a dopiero potem zastanowić się nad przyszłością.
Nieco inaczej wygląda sprawa Antonio Rüdigera. W klubie bardzo cenią postawę niemieckiego obrońcy z poprzedniego sezonu, kiedy grał mimo silnych bólów, aby pomóc zespołowi zdziesiątkowanemu kontuzjami w obronie. Rüdiger musiał codziennie przyjmować środki przeciwbólowe, by móc trenować. Ostatecznie poddał się artroskopii po finale Pucharu Króla i wrócił w dobrej formie na mistrzostwa świata.
Real zamierza poczekać, by zobaczyć, w jakiej kondycji fizycznej będzie Rüdiger w tym sezonie, ale szanse na przedłużenie jego kontraktu są niewielkie. Klub już wprowadza w życie plan B - nie tylko zatrudnił 20-letniego Huijsena, który ma być przyszłością defensywy, ale także podpisał profesjonalny kontrakt z 22-letnim Asencio oraz liczy na powrót Militão (27).
Przyszłość obrony Królewskich - kto zastąpi doświadczonych zawodników?
Następnego lata Real Madryt ma nadzieję, że Ibrahima Konaté dotrzyma słowa i nie przedłuży kontraktu z Liverpoolem, co pozwoliłoby mu przyjść do Madrytu za darmo, podobnie jak zrobili to Rüdiger i Alaba. Przybycie Francuza i odejście tych dwóch ostatnich to plan odnowy na tej pozycji. Na wypadek niepowodzenia klub nie traci z oczu sytuacji Williama Saliby z Arsenalu, który również nie przedłużył kontraktu i, podobnie jak Konaté, kończy swoją umowę 30 czerwca 2027 roku.
Jeśli Alaba i Rüdiger odejdą po zakończeniu sezonu, zrobią to z podniesioną głową. Obaj byli kluczowymi zawodnikami w dwóch ostatnich triumfach Realu Madryt w Lidze Mistrzów (Austriak w 2022 roku tworząc duet z Militão, a Rüdiger w 2024 roku z Nacho).
Dla Realu Madryt przyszłość jest jednak ważniejsza niż przeszłość. Klub znany jest z bezwzględnego podejścia do planowania składu i nie zawaha się rozstać nawet z zasłużonymi zawodnikami, jeśli uzna, że to najlepsze rozwiązanie dla zespołu. Szczególnie gdy w grę wchodzą wysokie kontrakty i wiek piłkarzy przekraczający magiczną granicę 30 lat.
