Ajax nie chce sprzedać Aarona Bouwmana. Newcastle musi poczekać

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
Ajax nie chce sprzedać Aarona Bouwmana. Newcastle musi poczekać
Fot. DeFodi Images

Ajax nie zamierza puścić Aarona Bouwmana, którym interesuje się Newcastle United. Angielski klub chce wzmocnić środek obrony, ale zimowy transfer 19-latka jest wykluczony.

Pete O’Rourke z Football Insider przekazał, że Ajax „nie zamierza go puścić”. Newcastle ma więc poczekać z próbą pozyskania obrońcy do przyszłego lata, a transfer po sezonie 2026/27 również może być trudny. Bouwman ma kontrakt z Ajaksem do połowy 2030 roku, a jego wartość rynkową wyceniono na osiem milionów euro.

Bouwman zwrócił uwagę Newcastle

Bouwman to kolejny obiecujący talent zyskujący rozgłos w Holandii. Zanim w lipcu 2018 roku dołączył do Ajaksu, szkolił się w akademiach DSS i Koninklijke HFC. W seniorskiej piłce zaliczył dotąd 25 występów, a w początkowej fazie sezonu 2026/27 regularnie pojawia się w obronie. W 11 spotkaniach rozegrał niemal tysiąc minut.

Dobrą passę defensora przerwała kontuzja, jednak po przerwie reprezentacyjnej wrócił do gry, wchodząc na murawę w końcówce z ławki rezerwowych. Jego postępy przyciągnęły zainteresowanie kilku znanych klubów, a poczynania Holendra obserwują skauci z różnych części Europy. Bouwman ma także 10 występów w kadrze do lat 19, a minionego lata Newcastle sprowadziło już jednego piłkarza z Ajaksu.

Newcastle szuka młodego środkowego obrońcy, bo Dan Burn i Fabian Schär są już u schyłku kariery. Klub jest gotowy rozmawiać z Burnem o nowym kontrakcie, z kolei zdrowie Svena Botmana w ostatnich sezonach budziło obawy, choć w obecnym sezonie zawodnik nie miał problemów z kontuzjami. Na liście kandydatów znalazł się też Abdelhamid Ait Boudlal. Mierzący 1,98 m Bouwman łączy warunki fizyczne ze spokojem w grze, ale Ajax nie zamierza rozpatrywać ofert za młodego obrońcę.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!