Agent naciskał na transfer, trener powiedział „nie”. Zaskakujące kulisy odmowy

Jarosław ZającJarosław Zając
13 lutego 2026 19:46
Agent naciskał na transfer, trener powiedział „nie”. Zaskakujące kulisy odmowy
Źródło: getfootballnewsgermany.com

Bo Svensson odrzucił ofertę objęcia Werderu Brema po zwolnieniu Horsta Steffena. Duńczyk był głównym faworytem do pracy, ale zdecydował się pozostać na bezrobociu.

Agent trenera, Mark Kosicke, przyznał w rozmowie z transfermarkt.de, że doradzał swojemu klientowi przyjęcie tej propozycji. Jako rodowity bremeńczyk nie potrafił zachować pełnego obiektywizmu, lecz ostatecznie musiał zaakceptować zdanie szkoleniowca. Svensson, który wcześniej prowadził Mainz oraz Union Berlin, nie wykazał większego zainteresowania szybkim powrotem na ławkę trenerską. Wybrał spokój i czas spędzony z rodziną w Danii, uznając, że luty to nie jest odpowiedni moment na wskakiwanie do nowego projektu w Bundeslidze.

Kosicke użył barwnego porównania do relacji damsko-męskich, tłumacząc specyfikę rynku trenerskiego. Według niego szkoleniowiec posiadający zatrudnienie jest zawsze bardziej atrakcyjny dla innych pracodawców, podobnie jak mężczyzna będący w związku budzi większe zainteresowanie w klubie. Agent obawia się, że latem wolnych i dobrych posad może być mniej niż chętnych fachowców. Mimo że Svensson otrzymał już kilka ofert, nikt nie zagwarantuje mu, że w lipcu sytuacja na rynku będzie równie korzystna jak obecnie w Bremie.

Były trener Unionu Berlin planuje wznowić pracę dopiero w okresie letnim. Sam agent przyznaje, że Bo może w przyszłości żałować tej decyzji, jeśli rynek okaże się nasycony. Obecnie Duńczyk cieszy się jednak wolnym czasem i nie zamierza ulegać presji otoczenia ani namowom swojego przedstawiciela. Werder musi szukać dalej, a Svensson czeka na otwarcie nowego okna możliwości, ryzykując, że najlepsze okazje przejdą mu koło nosa. Czy cierpliwość faktycznie popłaci w tak dynamicznym środowisku?

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!