Afimico Pululu zostanie w Jagiellonii? W Białymstoku mają plan

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
24 lutego 2026 13:42
Afimico Pululu zostanie w Jagiellonii? W Białymstoku mają plan

Większość kibiców Jagiellonii Białystok pogodziła się już z faktem, że Afimico Pululu odejdzie z klubu po zakończeniu trwającego sezonu. Okazuje się jednak, iż sprawa nie jest jeszcze przesądzona, a w Białymstoku mają plan w sprawie kontraktu napastnika.

Zgodnie z ustaleniami Jakuba Seweryna opublikowanymi w serwisie X, klub z Podlasia nie tylko nie pogodził się z utratą swojego kluczowego snajpera, ale aktywnie pracuje nad nową ofertą, która miałaby skłonić zawodnika do pozostania w zespole. 

Nie można wykluczyć, iż ostateczna decyzja zawodnika będzie w głównej mierze zależała od tego, czy Jagiellonia zdobędzie mistrzostwo Polski. Złoto otwiera przed klubem udział w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

Taki obrót spraw oznaczałby z kolei potężny zastrzyk gotówki dla klubowego budżetu, pozwalając na zaproponowanie Pululu warunków finansowych zdolnych konkurować z propozycjami od innych pracodawców. Problem polega na tym, że piłkarz ma ważną umowę tylko do końca czerwca, a rozmowy tuż przed wygaśnięciem kontraktu to ryzykowna gra.

Mimo trwającej giełdy nazwisk i licznych spekulacji dotyczących potencjalnych kierunków transferowych, Afimico Pululu zachowuje profesjonalny dystans do medialnych doniesień. Sam piłkarz wcale nie wyklucza kontynuowania kariery w Białymstoku, jednak jego priorytetem pozostaje obecnie prezentowanie najwyższej formy na murawie.

Zawodnik ma pełną świadomość, że jego status na rynku transferowym oraz siła przetargowa w negocjacjach kontraktowych zależą wyłącznie od jego boiskowej przydatności dla drużyny.

W obecnej sytuacji Pululu znajduje się w komfortowym położeniu, które mogłaby zmienić jedynie kontuzja. Każda kolejna dobra partia w barwach Jagiellonii „gra” na jego korzyść – niezależnie od tego, czy finalnie zaowocuje to rekordową umową w dotychczasowym klubie, czy też jeszcze atrakcyjniejszym kontraktem za granicą. Podejście napastnika sugeruje, że nie zamierza on spieszyć się z wiążącymi deklaracjami.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!