Adrian Siemieniec podpisał nową, roczną umowę z Jagiellonią Białystok. Nie brakuje jednak głosów, że mimo to szkoleniowiec może po tym sezonie pożegnać się z Dumą Podlasia.
Podpisanie nowej umowy przez Adriana Siemieńca w kwietniu nie było jedynie formalnością wynikającą z dotychczasowej współpracy, lecz strategicznym ruchem mającym na celu stabilizację sytuacji w zespole. Kulisy negocjacji wskazują na stanowczą postawę włodarzy klubu – gdyby szkoleniowiec nie zdecydował się na parafowanie dokumentów właśnie w najbliższych dinach, Białostocczanie byliby zmuszeni do rozpoczęcia rekrutacji nowego trenera.
Mimo sfinalizowania rozmów, otoczenie Siemieńca pozostaje aktywne na rynku transferowym. Agencja menedżerska reprezentująca trenera ma w dalszym ciągu dążyć do realizacji jego sportowych ambicji, jakimi jest sprawdzenie się w pracy poza granicami kraju.
W kontekście przyszłości szkoleniowca najczęściej wymienia się ligi holenderską oraz belgijską, którymi sam zainteresowany ma się nieoficjalnie interesować w kontekście dalszego rozwoju kariery.
Choć źródła zbliżone do klubu oceniają obecne prawdopodobieństwo odejścia trenera jako bliskie zeru, sytuacja może ulec dynamicznej zmianie po zakończeniu bieżących rozgrywek.
Istnieje realny scenariusz, w którym zagraniczny kontrahent przedstawi ofertę wykupu kontraktu Siemieńca. Tego typu manewr kadrowy nie jest nowością w polskiej piłce, co potwierdziła sytuacja Marka Papszuna, który po zakończeniu pracy w Rakowie Częstochowa związał się z Legią Warszawa.
Obecnie jednak barierą pozostaje brak konkretnych, satysfakcjonujących ofert, które mogłyby skłonić trenera do natychmiastowej zmiany otoczenia. Siemieniec skupia się na pracy z drużyną, a sprawy pozaboiskowe pozostawia swoim reprezentantom.
Dyrektor sportowy Łukasz Masłowski nowym kontraktem dla szkoleniowca chciał zapewnić klubowi spokój podczas decydującej fazy sezonu, trenerowi pokazać zaufanie do jego osoby, a Jagiellonii od strony biznesowej wykreował grunt pod ewentualną sprzedaż Siemieńca, by jego odejście przyniosło dodatkowe środki do budżetu.
