Adama Bojang o krok od Premier League. Kim jest talent, za którego West Ham płaci krocie?

Jarosław ZającJarosław Zając
15 czerwca 2025 10:55
Adama Bojang o krok od Premier League. Kim jest talent, za którego West Ham płaci krocie?

Londyński West Ham United nie zwalnia tempa na rynku transferowym i szykuje ruch, który może zaskoczyć niejednego kibica. Na celowniku Młotów znalazł się młody, gambijski napastnik, Adama Bojang. Negocjacje podobno weszły już w decydującą fazę, a kwota transferu, jak na tak młodego i jeszcze nie w pełni zweryfikowanego gracza, robi wrażenie.

W skrócie:

  • West Ham jest na zaawansowanym etapie negocjacji w sprawie pozyskania gambijskiego napastnika Adamy Bojanga z Reims.
  • Kwota odstępnego, jaką francuski klub ustalił za zawodnika, wynosi 11 milionów funtów, a West Ham jest gotowy ją zapłacić.
  • W minionym sezonie Bojang, grając na wypożyczeniu w szwajcarskim Grasshopper, strzelił 6 bramek i zanotował 2 asysty w 27 meczach.

Premier League wzywa! Skąd West Ham wyciągnął ten gambijski diament?

Jak donosi brytyjski dziennik „The Mirror”, rozmowy między West Hamem a francuskim Reims są już na ostatniej prostej. Wygląda na to, że włodarze londyńskiego klubu są zdeterminowani, by sprowadzić do siebie Adamę Bojanga. Francuzi postawili sprawę jasno – na stole musi wylądować 11 milionów funtów. Co najciekawsze, Młoty bez wahania przystały na te warunki, co pokazuje, jak bardzo wierzą w potencjał tego młodego zawodnika.

To ruch o tyle intrygujący, że portal Transfermarkt, będący swego rodzaju giełdą wartości piłkarzy, wycenia Gambijczyka na zaledwie milion euro. Czy West Ham przepłaca, czy może ich dział skautingu dostrzegł coś, czego nie widzą inni? Bojang trafił do Reims dopiero w 2023 roku, więc francuski klub może ubić fantastyczny interes w zaledwie rok.

Statystyki nie powalają, a jednak jest popyt. Gdzie tkwi haczyk?

Patrząc na suche liczby, można mieć wątpliwości. Ostatni sezon Bojang spędził na wypożyczeniu w szwajcarskim Grasshopper. Wystąpił tam w 27 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, zdobywając 6 bramek i dorzucając do tego 2 asysty. Na papierze te cyfry nie rzucają na kolana, zwłaszcza w kontekście tak dużej kwoty transferu i wymagań, jakie stawia Premier League.

Gdzie więc tkwi sekret? Prawdopodobnie w profilu samego zawodnika. Bojang to środkowy napastnik o cechach, których poszukuje się w nowoczesnym futbolu – szybkość, siła i potencjał do dalszego rozwoju. Skoro negocjacje są tak zaawansowane, skauci West Hamu musieli spędzić długie godziny na jego obserwacji i uznali, że jego surowy talent jest wart oszlifowania i zainwestowania sporych pieniędzy. To klasyczny przykład transferu opartego na wierze w przyszłość, a nie na dotychczasowych osiągnięciach.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!