Absurdalna decyzja francuskich władz. Kibice Nicei mają zakaz wstępu do własnego miasta

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
28 maja 2026 21:41
Absurdalna decyzja francuskich władz. Kibice Nicei mają zakaz wstępu do własnego miasta
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Kibice OGC Nice zostali wykluczeni z życia własnego miasta przed piątkowym rewanżem barażowym o utrzymanie przeciwko AS Saint-Étienne. Prefektura departamentu Alpy Nadmorskie opublikowała nadzwyczajny dekret, który uderza w fanów z ogromną siłą. Sytuacja jest bezprecedensowa, ponieważ restrykcje obejmują nie tylko sam obiekt sportowy, ale ogromny obszar wokół Allianz Riviera oraz klubowego centrum treningowego.

Decyzja władz jest tak sformułowana, że teoretycznie każda osoba utożsamiająca się z klubem może mieć problemy z prawem. Zakaz dotyczy każdego, kto deklaruje się jako sympatyk Nicei lub zachowuje się w sposób na to wskazujący. W praktyce oznacza to, że założenie koszulki klubowej, śpiewanie przyśpiewek czy publiczne przyznanie się do kibicowania grozi konsekwencjami. Restrykcje obowiązują od piątkowego południa do wczesnych godzin porannych w sobotę, paraliżując ruch w kluczowych strefach miasta.

Drastyczne środki bezpieczeństwa po serii incydentów

Wyznaczony obwód zamknięty rozciąga się wzdłuż głównych dróg otaczających kompleks stadionowy. Kibice Nicei ryzykują wykluczeniem z miejsc publicznych, w których znajdują się sklepy, siłownie i lokalne firmy. Spotkanie z Saint-Étienne i tak ma odbyć się bez udziału publiczności, co jest karą za wcześniejsze wydarzenia podczas meczu z Metz. Władze uznały jednak, że zamknięte trybuny to za mało, by zapewnić spokój w regionie i uniknąć kolejnych zamieszek na ulicach.

Francuska administracja argumentuje te drastyczne kroki powtarzającymi się aktami agresji z udziałem ultrasów Nicei. W oficjalnym uzasadnieniu przywołano starcia z fanami Saint-Étienne, niedawną inwazję kibiców na murawę w trakcie starcia z Metz oraz akty przemocy towarzyszące finałowi Pucharu Francji. Służby porządkowe chcą za wszelką cenę uniknąć powtórki tych scen, decydując się na rozwiązanie, które uderza w całą społeczność lokalnego klubu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!