OGC Nice wyrasta na ofiarę własnego sukcesu w Pucharze Francji, co doprowadziło do przełożenia barażów o utrzymanie w Ligue 1. Jak donosi L’Équipe, FIFA odrzuciła wniosek o zwolnienie piłkarzy z obowiązku wyjazdu na zgrupowania przed mistrzostwami świata. Teraz oba kluby muszą toczyć desperackie negocjacje z krajowymi federacjami.
Sytuacja jest dramatyczna, ponieważ termin barażów koliduje z oficjalnym kalendarzem FIFA. Już 25 maja, czyli dzień przed pierwszym meczem, kluby mają obowiązek puścić zawodników na zgrupowania kadr narodowych. Choć podobne zwolnienie otrzymały zespoły grające w finale Ligi Mistrzów, francuska liga usłyszała od światowych władz stanowcze „nie”. Oznacza to, że trenerzy mogą stracić trzon swoich drużyn w najważniejszym momencie sezonu, gdy ważą się losy ligowego bytu.
Długa lista nieobecnych w Nicei i Saint-Étienne
Nicea może ucierpieć najbardziej, tracąc aż dziewięciu graczy. Na liście są Ali Abdi, Elye Wahi, Yehvann Diouf, Antoine Mendy, Hicham Boudaoui, Kojo Peprah Oppong, Salis Abdul Samed, Moise Bombito oraz Mohamed Abdelmonem. To zawodnicy reprezentujący Tunezję, Wybrzeże Kości Słoniowej, Senegal, Algierię, Ghanę, Kanadę i Egipt. Każdy z nich jest teraz przedmiotem indywidualnych rozmów z poszczególnymi federacjami, które mają prawo żądać ich natychmiastowego stawienia się w obozach reprezentacji.
Saint-Étienne również nie jest bezpieczne w tym sporze. Zespół popularnych Zielonych może zostać pozbawiony usług Bena Olda z Nowej Zelandii oraz dwóch Ghańczyków, Augustine’a Boakye i Ebenezera Annana. Brak porozumienia z federacjami sprawi, że oba kluby przystąpią do decydującej walki o Ligue 1 w mocno rezerwowych składach. Całe zamieszanie wynika z napiętego terminarza, w którym Nicea najpierw zmierzy się z Lens w finale pucharu, a potem dwukrotnie zagra z Saint-Étienne.
