Luka Elsner nie owija w bawełnę: pozwolić Bartoszowi Nowakowi swobodnie przyjąć piłkę w końcowej tercji boiska to dla Cracovii scenariusz niedopuszczalny — i trener„Piastów” przed meczem 26. kolejki Ekstraklasy z GKS-em Katowice wyłożył wprost, jak zamierza to uniemożliwić.
Elsner postawił przed sobotnim spotkaniem sprawę jasno.
„Absolutnie zabronione jest pozwolenie Nowakowi na przyjmowanie piłki w dobrych warunkach przed polem karnym lub w ostatnich 40 metrach. Jego jakość podania i znajdowanie zawodników w ruchu są kluczowe. Nasza agresywność na początku akcji będzie decydująca, żebyśmy nie musieli go kryć blisko własnej bramki" — powiedział trener Cracovii.
Plan Słoweńca jest czytelny: zablokować środkowego pomocnika GKS-u zanim ten wejdzie w swój rytm, a nie dopiero wówczas, gdy będzie już rozgrywał akcję pod polem karnym. Kluczowe ma być wysokie pressing, nie cofnięta defensywa — Elsner wyraźnie zastrzegł, że rozwiązanie jest „zawsze zespołowe", co sugeruje skoordynowane zamknięcie przestrzeni już w fazie odbioru piłki przez Nowaka.
Statystyki bieżącego sezonu nie pozostawiają wątpliwości. Nowak z 16 punktami — siedmioma golami i dziewięcioma asystami — zajmuje drugą pozycję w klasyfikacji kanadyjskiej PKO BP Ekstraklasy i z trzypunktową przewagą samodzielnie prowadzi zestawienie asystentów ligi. Równie wymowne są dane dotyczące kreowania sytuacji. Zawodnik GKS-u stworzył w tym sezonie 32 okazje z gry oraz 29 po stałych fragmentach. Tak kompletna aktywność w obu fazach stawia go w absolutnej europejskiej czołówce — tylko pięciu innych zawodników spośród dziesięciu najlepszych lig kontynentu wygenerowało w bieżącym sezonie co najmniej 29 okazji z każdej z tych kategorii. Kiedy w marcu 2026 roku Ekstraklasa przyznawała wyróżnienie Piłkarza Lutego, naturalnym wyborem był właśnie Nowak.
GKS Katowice wchodzi na mecz z siódmego miejsca z dorobkiem 36 punktów, jednak przystępuje do niego poważnie osłabiony — zawieszonymi za żółte kartki są dwaj podstawowi obrońcy, Alan Czerwiński i Arkadiusz Jędrycha. To luka, którą Cracovia może chcieć wykorzystać po drugiej stronie boiska.
„Pasy” są w tabeli na 10. miejscu z 33 punktami. Poprzednia kolejka przyniosła im porażkę z Wisłą Płock 1:2, co oznacza, że punkty są teraz paląco potrzebne. Trzy oczka zbliżyłyby Cracovię do rywala i odmieniłyby nastrój przed kolejnymi tygodniami sezonu.
