Kibice Tottenhamu Hotspur przeżyli prawdziwy szok podczas sobotniego meczu towarzyskiego przeciwko Newcastle United. James Maddison, kluczowy pomocnik zespołu Thomasa Franka, doznał kontuzji, która może okazać się niezwykle poważna. Angielski reprezentant opuścił boisko na noszach, a pierwsze diagnozy nie napawają optymizmem.
W skrócie:
- James Maddison doznał kontuzji kolana podczas meczu towarzyskiego z Newcastle i opuścił boisko na noszach
- Istnieje podejrzenie zerwania więzadła krzyżowego przedniego (ACL), co oznaczałoby około 9 miesięcy przerwy
- Tottenham za 10 dni ma zagrać z PSG w Superpucharze UEFA i prawdopodobnie będzie musiał radzić sobie bez swojego głównego rozgrywającego
Bezkontaktowy upadek, który mrozi krew w żyłach
To miał być zwykły mecz towarzyski, przygotowujący zespół Tottenhamu do nadchodzącego sezonu. Jednak dla Jamesa Maddisona spotkanie z Newcastle zakończyło się w najgorszy możliwy sposób. Angielski pomocnik upadł na murawę bez kontaktu z przeciwnikiem, co zawsze jest złym znakiem dla piłkarza. Sposób, w jaki Maddison zszedł z boiska - na noszach, z twarzą ukrytą pod kapturem i o kulach - tylko potwierdza powagę sytuacji.
Thomas Frank, trener Tottenhamu, nie ukrywał swojego niepokoju po meczu. Potwierdził, że chodzi o to samo kolano, które sprawiało Maddisonowi problemy pod koniec poprzedniego sezonu. "To wygląda na coś poważnego" - przyznał szkoleniowiec Spurs.
HEARTBREAK for James Maddison, who is forced off the pitch on a stretcher after just returning from injury for Spurs 🤕
— CBS Sports Golazo ⚽️ (@CBSSportsGolazo) August 3, 2025
Get well soon James ❤️ pic.twitter.com/r1JcVcKtSn
Eksperci medyczni, analizujący upadek Maddisona, zwracają uwagę na charakterystyczne elementy kontuzji: szpotawe zgięcie kolana, zmianę kierunku biegu i brak kontaktu z przeciwnikiem. Wszystkie te czynniki mogą wskazywać na zerwanie więzadła krzyżowego przedniego (ACL), choć możliwe są również mniej poważne urazy: uszkodzenie łąkotki, naderwanie więzadła pobocznego przyśrodkowego, a nawet zwykłe stłuczenie.
Czarny scenariusz dla Kogutów
Jeśli najgorsze obawy się potwierdzą i rzeczywiście doszło do zerwania ACL, Maddison może być wyłączony z gry nawet na 9 miesięcy. To oznaczałoby dla niego praktycznie stracony sezon 2025/2026. W przypadku uszkodzenia łąkotki przerwa wyniosłaby około 3-4 miesięcy, a przy stłuczeniu - zaledwie tydzień.
Kontuzja Maddisona to potężny cios dla Tottenhamu, szczególnie że już za 10 dni zespół z północnego Londynu ma zmierzyć się z Paris Saint-Germain w meczu o Superpuchar UEFA. Spurs będą więc najprawdopodobniej pozbawieni swojego głównego rozgrywającego w tym prestiżowym spotkaniu.
Dla samego Maddisona to kolejny trudny moment w karierze. Anglik, który miał być jednym z liderów Tottenhamu w nadchodzącym sezonie, znów musi skupić się na żmudnej rehabilitacji zamiast na pokazywaniu swoich umiejętności na boisku. To także niepokojąca wiadomość dla reprezentacji Anglii, która traci jednego ze swoich kreatywnych pomocników.
Pozostaje czekać na oficjalne wyniki badań, które ostatecznie potwierdzą diagnozę i przewidywany czas powrotu Maddisona do gry. Jedno jest pewne - przed Tottenhamem i ich rozgrywającym trudne tygodnie, a być może nawet miesiące.
