Luka Dončić zdobył 53 punkty, a Los Angeles Lakers pokonali Portland Trail Blazers 124:118. Po meczu trener JJ Redick przyznał, że trudno mu znaleźć słowa, by opisać ostatnie występy gwiazdora.
W piątkowym spotkaniu zaliczył też pięć zbiórek i pięć asyst. Dzięki temu jego średnia w tym sezonie wzrosła do 40,1 punktu na mecz. Po końcowej syrenie Redicka zapytano, czy kończą mu się superlatywy opisujące grę Słoweńca.
Dončić wśród największych w historii Lakers i NBA
Jasne. […] Kiedyś usiądę i wymyślę kolejne superlatywy, żeby mieć więcej słów w zanadrzu. Na razie nie mam żadnych słów
Dončić zapisał się w historii Lakers jako czwarty zawodnik klubu, który zdobył co najmniej 40 punktów w czterech kolejnych meczach. Wcześniej dokonali tego Elgin Baylor, Kobe Bryant i George Mikan. Z kolei 361 punktów Słoweńca w pierwszych dziewięciu spotkaniach sezonu to najlepszy wynik w nowoczesnej NBA i najwięcej od czasu, gdy Wilt Chamberlain uzyskał 472 punkty w sezonie 1962/63.
Mecz z Portland był 11. w karierze Dončicia, w którym przekroczył granicę 50 punktów. Tym samym wyprzedził Kareema Abdula-Jabbara i zrównał się z Allenem Iversonem, zajmującym 10. miejsce w historii NBA pod względem liczby takich występów. Dončić ma też na koncie 62 mecze z dorobkiem co najmniej 40 punktów, pięciu zbiórek i pięciu asyst. W tej kategorii zrównał się z Michaelem Jordanem, a po drodze wyprzedził LeBrona Jamesa i Wilta Chamberlaina.