Ponad 5000 kibiców Barcelony zebrało się na La Rambla przy fontannie Canaletes, aby świętować zdobycie mistrzostwa La Liga po zwycięstwie 2:0 nad Espanyolem. Policja aresztowała siedem osób w trakcie uroczystości, choć zabezpieczenia pozwoliły uniknąć poważniejszych incydentów.
Najważniejsze informacje:
- Trzy osoby zostały zatrzymane za rozbój z użyciem przemocy lub gróźb
- Kolejne trzy osoby zatrzymano za kradzież
- Siódma osoba miała aktywny nakaz aresztowania
Barcelona świętuje mistrzostwo, policja ma pełne ręce roboty - 7 zatrzymanych przy Canaletes
Fani Barcelony wyszli wczoraj na ulice, by celebrować zdobycie kolejnego mistrzostwa La Liga po zwycięstwie nad lokalnym rywalem, Espanyolem. Blaugrana zapewniła sobie tytuł na dwie kolejki przed końcem sezonu dzięki bramkom Lamine Yamala w 53. minucie oraz Fermína Lópeza w doliczonym czasie gry.
Jak donosi Mundo Deportivo, uroczystości nie obyły się bez incydentów. Policja zatrzymała łącznie siedem osób - trzy za rozbój z użyciem przemocy lub gróźb, trzy za kradzież, a jedna osoba została zatrzymana, ponieważ ciążył na niej nakaz aresztowania.
Władze bezpieczeństwa przygotowały specjalny plan zabezpieczenia, który obejmował funkcjonariuszy z różnych jednostek, drony oraz helikopter. Mimo ogromnego tłumu, który szacuje się na ponad 5000 osób, wydarzenie przebiegło bez poważniejszych zakłóceń.
Kibice śpiewali przyśpiewki, machali flagami Barcelony i odpalili race w pobliżu Plaza Catalunya. Niektórzy fani wspinali się na latarnie uliczne, aby lepiej celebrować zwycięstwo. Policja potwierdziła zatrzymania i zapowiedziała, że będzie nadal monitorować bezpieczeństwo publiczne podczas przyszłych uroczystości.
Warto przypomnieć, że dwa lata temu, w maju 2023 roku, podobne świętowanie tytułu po zwycięstwie 4:2 na stadionie Espanyolu doprowadziło do poważniejszych incydentów, gdy lokalni kibice wtargnęli na murawę podczas celebracji, co wywołało obawy o bezpieczeństwo. Wspomniał o tym Fermín López, pomocnik Barcelony, który powiedział dla AS: "Musieliśmy szybko świętować ze względu na to, co wydarzyło się tutaj dwa lata temu. Nikomu nie zrobiliśmy krzywdy ani nie okazaliśmy braku szacunku."
Dzięki temu zwycięstwu Barcelona nie tylko zapewniła sobie tytuł ligowy, ale także skompletowała dziewiąty "złoty dublet" w historii klubu. Z kolei dla trenera Hansiego Flicka była to wyjątkowo udana pierwsza kampania - już wkrótce ma przedłużyć kontrakt z katalońskim klubem do 2027 roku.
