Mimo że obecna era tenisa oferuje rekordowe pule nagród, Serena Williams wciąż pozostaje na szczycie najlepiej zarabiających tenisistek wszech czasów – wszystko to z imponującym dorobkiem przekraczającym 94,8 mln dolarów,. Taki wynik stawia ją w pozycji niemal nieosiągalnej dla współczesnych gwiazd. Analiza danych z 19 stycznia 2026 roku pokazuje, że choć Iga Świątek i Aryna Sabalenka błyskawicznie pną się w górę zestawienia, to wciąż brakuje im blisko 50 mln dolarów, by realnie zagrozić dziedzictwu amerykańskiej legendy.
Serena Williams zarobiła więcej niż Świątek i Sabalenka razem wzięte
Ogromna dysproporcja między liderką a resztą stawki nie jest dziełem przypadku, lecz wynikiem unikalnego splotu okoliczności. Serena Williams przez 27 lat kariery nie tylko wygrywała najwięcej, ale wygrywała „najdrożej”. Na jej rekordowy wynik 94,8 mln dolarów złożyły się 23 tytuły wielkoszlemowe oraz dziesiątki triumfów w turniejach rangi 1000 i 500. Każdy taki sukces wiązał się z najwyższymi możliwymi czekami w tamtym okresie.
Amerykanka potrafiła zamienić swoją dominację na korcie w regularne wpływy sięgające kilkunastu milionów dolarów rocznie w swoich najlepszych sezonach. Jej przewaga nad zajmującą drugie miejsce Sabalenką wynosi blisko 50 mln dolarów.
Aby zniwelować tę różnicę, Świątek oraz Sabalenka musiałyby utrzymać tempo zarobków na poziomie 12–15 mln dolarów rocznie przez kolejne 4 do 5 lat, unikając przy tym jakichkolwiek przerw spowodowanych kontuzjami czy spadkiem formy. Serena ma komfort „zakotwiczonej” przewagi – nawet przy obecnej ekspansji finansowej touru na rynki Zatoki, jej wynik pozostaje barierą psychologiczną dla nowej generacji.
Fortuna Agnieszki Radwańskiej. Druga Polka w TOP 20
Na dwunastym miejscu najlepiej zarabaijących tenisistek wszech czasów widnieje nazwisko Agnieszki Radwańskiej z kwotą 27 683 807 dolarów. To wynik fascynujący, biorąc pod uwagę, że Polka osiągnęła go bez wygrania turnieju wielkoszlemowego w singlu. Skąd tak wysoka pozycja? Klucz to stałe utrzymywanie się w czołowej dziesiątce rankingu przez ponad dekadę.
Radwańska rozegrała 594 zwycięskie mecze singlowe, co w praktyce oznaczało setki tygodni inkasowania solidnych wypłat za ćwierćfinały i półfinały największych imprez. Jej szczyt formy przypadł na lata 2011–2013, czyli okres gwałtownego wzrostu nagród pieniężnych w kobiecym tenisie. Wygrywając 20 turniejów, w tym prestiżowe zawody w Singapurze czy imprezy rangi Premier Mandatory, Radwańska udowodniła, że regularność na najwyższym poziomie pozwala wyprzedzić w rankingach finansowych nawet te zawodniczki, które miały jednorazowe „wystrzały” formy w Szlemach.
Obecnie Iga Świątek, mająca 44,1 mln dolarów, jest już znacznie przed swoją starszą koleżanką, co pokazuje, jak bardzo przyspieszyła inflacja płac w tenisie w ostatnich kilku sezonach.
| Miejsce | Imię i nazwisko | Łączna kwota (USD) |
|---|---|---|
| 1 | Serena Williams | 94 816 730 |
| 2 | Aryna Sabalenka | 45 397 966 |
| 3 | Iga Świątek | 44 127 390 |
| 4 | Venus Williams | 42 874 504 |
| 5 | Simona Halep | 40 236 618 |
| 6 | Victoria Azarenka | 38 890 473 |
| 7 | Maria Sharapova | 38 777 962 |
| 8 | Petra Kvitova | 37 653 615 |
| 9 | Caroline Wozniacki | 36 479 231 |
| 10 | Angelique Kerber | 32 545 460 |
| 11 | Coco Gauff | 30 313 521 |
| 12 | Agnieszka Radwańska | 27 683 807 |
