Transfer Kingsleya Comana z Bayernu Monachium do Al Nassr staje się coraz bardziej prawdopodobny. Klub z Arabii Saudyjskiej intensywnie zabiega o francuskiego skrzydłowego, ale negocjacje mogą być trudne. Bayern żąda aż 50 milionów euro za swojego zawodnika, podczas gdy pierwsza oferta saudyjskiego klubu wynosiła zaledwie 22 miliony euro.
W skrócie:
- Bayern Monachium oczekuje 50 milionów euro za transfer Kingsleya Comana
- Al Nassr podniosło ofertę z 22 do 30 milionów euro
- Francuz otrzymał propozycję kontraktu z pensją 17 milionów euro rocznie, ale żąda 25 milionów
Saudyjczycy kuszą, Bayern twardo negocjuje
Według informacji podanych przez Sky Germany, Bayern Monachium jasno określił swoje oczekiwania finansowe dotyczące transferu Kingsleya Comana. Bawarczycy chcą otrzymać aż 50 milionów euro za francuskiego skrzydłowego. To znacznie więcej niż pierwotna oferta Al Nassr, która wynosiła zaledwie 22 miliony euro.
Saudyjski klub, świadomy oporu ze strony Bayernu, postanowił podnieść swoją propozycję. Jak donosi Foot Mercato, Al Nassr złożyło już nową ofertę w wysokości 30 milionów euro. Mimo to, wciąż istnieje spora różnica między oczekiwaniami obu klubów. Wkrótce ma zostać złożona kolejna oferta, znacznie korzystniejsza dla Niemców.
🚨🇸🇦 Al Nassr have already submitted their first bid for Kingsley Coman, sent on Friday.
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) August 9, 2025
Negotiations underway with Bayern and player side, as exclusively revealed. 🟡🔵 pic.twitter.com/Yzrzjq5nW0
Coman znalazł się w trudnej sytuacji. Z jednej strony, klub z Arabii Saudyjskiej oferuje mu lukratywny kontrakt z roczną pensją na poziomie 17 milionów euro. Z drugiej strony, sam zawodnik podobno domaga się jeszcze więcej - aż 25 milionów euro rocznie. Takie wynagrodzenie uczyniłoby go jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy na świecie.
Kompany chce zatrzymać Francuza
Sytuacja komplikuje się dodatkowo ze względu na postawę trenera Bayernu. Vincent Kompany, który niedawno objął stanowisko szkoleniowca bawarskiego klubu, bardzo ceni umiejętności Comana i chciałby, aby Francuz pozostał w drużynie.
Szczególnie istotny jest fakt, że Bayern stracił niedawno Jamala Musialę, który doznał poważnej kontuzji. W tej sytuacji odejście Comana mogłoby znacząco osłabić potencjał ofensywny zespołu.
"Coman jeszcze nie zdecydował, czy chce przenieść się do Arabii Saudyjskiej. Rozważa to - tak jak robił to rok temu. Wtedy Coman odrzucił przeprowadzkę częściowo ze względu na wysoką opinię, jaką miał o nim Vincent Kompany. Dla belgijskiego trenera Coman wciąż odgrywa ważną rolę w jego planach" - podaje Kerry Hau, dziennikarz Sky Germany.
Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy kluby z Arabii Saudyjskiej interesują się francuskim skrzydłowym. Rok temu Coman przyciągnął uwagę Al-Hilal, ale ostatecznie zdecydował się pozostać w Monachium. Teraz historia może się powtórzyć, choć oferta finansowa jest jeszcze bardziej kusząca.
Dla Bayernu kluczowe będzie znalezienie kompromisu między chęcią zatrzymania wartościowego zawodnika a możliwością zarobienia znaczącej sumy pieniędzy. Zwłaszcza, że kontrakt Comana z bawarskim klubem obowiązuje jeszcze przez kilka lat, co daje Bayernowi mocną pozycję negocjacyjną.
Ostateczna decyzja w tej sprawie powinna zapaść w najbliższych dniach. Jedno jest pewne - jeśli Coman zdecyduje się na transfer do Al Nassr, będzie to jedno z najgłośniejszych wydarzeń letniego okna transferowego.
