AC Milan oficjalnie wypełnia lukę po odejściu Rafaela Leão, stawiając na nieoczywisty ruch transferowy. Do stolicy Lombardii przenosi się Omari Hutchinson, który ma pomóc drużynie w ofensywie po stracie lidera.
Jak informuje La Gazzetta dello Sport, mediolańczycy wykazali się dużą ostrożnością w negocjacjach z Nottingham Forest. Zamiast kolejnego wielkiego wydatku, postawiono na roczne wypożyczenie za 3,5 miliona euro. W umowie zawarto jednak potężną klauzulę wykupu opiewającą na 50 milionów euro. Włodarze klubu z San Siro chcą przez najbliższe dwanaście miesięcy bacznie obserwować rozwój zawodnika, zanim zdecydują się na tak kosztowną inwestycję. To zmiana strategii po wcześniejszych, kosztownych transferach Gonçalo Ramosa, Mario Gili oraz Diego Moreiry.
Hutchinson to leworęczny piłkarz, który ma zwiększyć rywalizację w środkowej strefie boiska. Jego głównymi konkurentami do gry będą Ruben Loftus-Cheek oraz Adrien Rabiot. Nowy nabytek Rossonerich ma za sobą udany czas w Ipswich Town, gdzie w Championship zdobył 10 bramek i zanotował 6 asyst. Choć w Premier League jego liczby były skromniejsze — 4 gole i 9 asyst w 63 występach — to Nottingham Forest zaledwie rok temu zapłaciło za niego aż 43 miliony euro. Teraz zawodnik spróbuje swoich sił w Serie A, walcząc o miejsce w składzie obok takich graczy jak Christian Pulisic czy Alexis Saelemaekers.
Koniec transferowych zbrojeń w Mediolanie
Wszystko wskazuje na to, że sprowadzenie Hutchinsona zamyka listę zakupów Milanu w tym oknie. Klub zamierza teraz mocniej postawić na własną młodzież, szczególnie w formacji obronnej. Szansę na regularne występy mają otrzymać Sankhoun Diawara oraz Valeri Vladimirov, a wsparciem dla defensywy pozostają Filippo Terracciano i Davide Bartesaghi. Choć kibice mogli liczyć na bardziej medialne nazwisko w miejsce Leão, sztab szkoleniowy wierzy w obecną głębię składu i potencjał drzemiący w młodych talentach, takich jak rozwijający się Alphadjo Cissè.
