Unai Emery nie zwalnia tempa w ostatnim dniu okna transferowego i domaga się kolejnego wzmocnienia linii ataku. Aston Villa otrzymała jasny sygnał od Crystal Palace: Jean-Philippe Mateta może odejść, jeśli na stół trafi oferta opiewająca na 25 milionów funtów.
Jak informuje Football Insider, klub z Birmingham złożył już jedną propozycję za 29-letniego Francuza, ale została ona odrzucona jako zbyt niska. Crystal Palace twardo negocjuje, mimo że napastnik jest niezadowolony ze swojej obecnej sytuacji. Choć Mateta niedawno kwestionował ważność ostatniego roku swojego kontraktu, sprawa została uznana za rozwiązaną, co stawia londyńczyków w silniejszej pozycji negocjacyjnej. Emery widzi w nim idealne uzupełnienie składu, zwłaszcza że klub przygotowuje się do rywalizacji w Lidze Mistrzów.
Wielkie przetasowania w ataku ekipy z Birmingham
Ruchy kadrowe w Aston Villi są wymuszone przez odejście Olliego Watkinsa, który sfinalizował swój transfer do saudyjskiego Al-Hilal. W jego miejsce sprowadzono już Nicolasa Jacksona, ale to nie koniec zmian. Tammy Abraham ma zielone światło na wypożyczenie do Ipswich Town, choć wciąż nie dał ostatecznej zgody na ten ruch. Jeśli Abraham odejdzie, Mateta ma stać się niezbędnym zabezpieczeniem i realną konkurencją dla Jacksona w walce o miejsce w wyjściowej jedenastce.
Teraz, gdy do zamknięcia okna pozostało niewiele czasu, presja rośnie. Crystal Palace może jednak blokować transakcję do momentu znalezienia następcy, co grozi przeciągnięciem negocjacji poza wtorkowy termin. Villa musi działać szybko, by domknąć kadrę, w której są już nowi gracze: Ibrahim Mbaye z PSG oraz bliski przenosin Taylor Harwood-Bellis z Southampton.
Oprócz doświadczonych graczy, Emery planuje stawiać na młodzież, w tym na nastoletniego Briana Madjo, który ma otrzymywać minuty w nadchodzącym sezonie. Decyzja o ponowieniu ataku na Matetę musi zapaść przed wtorkowym deadlinem. Jeśli Aston Villa zdecyduje się wyłożyć 25 milionów funtów, Francuz opuści Londyn w poszukiwaniu nowych wyzwań.
