Transferowy rekord Liverpoolu stał się faktem w ostatnim dniu sierpnia. Bradley Barcola oficjalnie zamienił Paris Saint-Germain na Anfield, a oba kluby potwierdziły już zakończenie negocjacji, które wstrząsnęły europejskim rynkiem.
Angielski klub zdecydował się na bezprecedensowy wydatek, wykładając łącznie 145 milionów euro za 23-letniego reprezentanta Francji. Przełom w rozmowach z PSG nastąpił w zeszłym tygodniu, gdy Liverpool zdołał przekonać dwukrotnych triumfatorów Ligi Mistrzów do sprzedaży swojej gwiazdy. Barcola, którego umowa w Paryżu obowiązywała do 2028 roku, już latem zadeklarował, że nie zamierza podpisywać nowego kontraktu. Taka postawa zmusiła mistrzów Francji do działania, póki wartość rynkowa zawodnika była najwyższa, szczególnie po jego świetnych występach na Mistrzostwach Świata 2026.
Francuz opuszcza stolicę Francji jako niezwykle utytułowany gracz. Pod wodzą Luisa Enrique skrzydłowy rozegrał 152 spotkania, w których zdobył 39 bramek i zanotował 37 asyst. W swoim dorobku ma dwa puchary Ligi Mistrzów oraz trzy tytuły mistrza Ligue 1. Co ciekawe, w obecnym sezonie Barcola nie pojawił się na boisku ani na minutę. PSG przygotowywało się na jego odejście poprzez zatrzymanie Chwiczy Kwaracchelii oraz sprowadzenie Miki Godtsa z Ajaksu Amsterdam.
Nowy rozdział na Anfield i błyskawiczny debiut
W miniony weekend zawodnik przeszedł testy medyczne w Merseyside, po których podpisał pięcioletni kontrakt z nowym pracodawcą. Liverpool interesował się wychowankiem Lyonu już rok temu, jednak dopiero teraz udało się dopiąć wszystkie formalności. Kibice The Reds nie będą musieli długo czekać na pierwszy występ swojego nowego bohatera. Istnieje duża szansa, że Barcola zadebiutuje w Premier League już w najbliższy piątek podczas starcia z Ipswich Town.
