Fenerbahce planuje desperacki ruch w ostatnich godzinach okna transferowego, aby sprowadzić Cristhiana Mosquerę. Turecki klub widzi w obrońcy Arsenalu idealnego następcę Jaydena Oosterwolde, jednak Mikel Arteta nie zamierza ułatwiać im zadania.
Według doniesień Caught Offside, wartość rynkowa Hiszpana wzrosła do poziomu 30-35 milionów funtów. To ogromny skok, biorąc pod uwagę, że Arsenal kupił go zaledwie rok temu z Valencii za 13 milionów funtów. Mosquera błyskawicznie odnalazł się w Londynie, zaliczając 37 występów w debiutanckim sezonie, w którym Kanonierzy sięgnęli po mistrzostwo Anglii i dotarli do finału Ligi Mistrzów. Piłkarz rozpoczął także obecne rozgrywki w podstawowym składzie, wygrywając z zespołem Tarczę Wspólnoty po starciu z Manchesterem City.
Sytuacja Arsenalu jest obecnie skomplikowana przez problemy kadrowe w defensywie. Choć do klubu dołączył Ezri Konsa, to William Saliba pozostanie poza grą przez kilka najbliższych miesięcy. W tej konfiguracji Mosquera staje się niezbędnym elementem układanki Artety, mogąc występować zarówno na środku obrony obok Gabriela Magalhaesa, jak i na bokach defensywy. Hiszpański szkoleniowiec ceni tę wszechstronność i zamierza zablokować każdą ofertę, która wpłynie do klubu przed zamknięciem rynku.
Saudyjskie miliony i kontrakt do 2030 roku
Fenerbahce nie jest jedynym kierunkiem, który kusi defensora. Zainteresowanie wyrażają również saudyjskie Al-Hilal oraz Al-Nassr, które bacznie obserwują rozwój sytuacji. Arsenal znajduje się jednak w komfortowej pozycji negocjacyjnej, ponieważ kontrakt Mosquery obowiązuje aż do 2030 roku. Londyńczycy mają pełną kontrolę nad przyszłością zawodnika i na ten moment wszystko wskazuje na to, że odrzucą zakusy zagranicznych klubów, stawiając na stabilizację formacji obronnej w obliczu kontuzji Saliby.
