Tiago Gabriel wyrasta na jednego z głównych bohaterów końcówki letniego okna transferowego w Serie A. Środkowy obrońca Lecce, który zachwycił swoją formą w kampanii 2025/26, znajduje się na celowniku europejskich marek, a w sprawę zaangażował się sam Jorge Mendes.
Sytuacja nabrała tempa, gdy Alfredo Pedulla poinformował o wizycie Mendesa w Mediolanie. Choć głównym celem rozmów było dopięcie szczegółów dotyczących Diego Moreiry, agent wykorzystał okazję, by ponownie zaoferować Gabriela ekipie AC Milan. Rossoneri, którzy utrzymują bliskie relacje z Portugalczykiem, umieścili już defensora na swojej liście życzeń i nawiązali wstępny kontakt z Lecce. Na ten moment nie wiadomo jednak, czy zdecydują się na złożenie formalnej propozycji za zawodnika, którym interesuje się również Benfica.
Wcześniej do walki o podpis piłkarza mocno włączyło się Crystal Palace, jednak ich oferta opiewająca na 20 milionów euro została natychmiast odrzucona. Władze Lecce zajęły twarde stanowisko w negocjacjach i nie zamierzają ułatwiać zadania potencjalnym kupcom. Jak donosiły media w połowie sierpnia, włoski klub oczekuje za swojego defensora kwoty rzędu 30 milionów euro i na ten moment odmawia jakichkolwiek ustępstw finansowych, co zmusiło Mendesa do szukania alternatywnych rozwiązań na rynku.
Dla AC Milan sprowadzenie nowego środkowego obrońcy jest priorytetem ze względu na planowane roszady w kadrze. Tiago Gabriel idealnie wpisuje się w profil poszukiwanego następcy, a Mendes może wykorzystać swoje wpływy, by sfinalizować transakcję przed zamknięciem okna transferowego. Wszystko zależy teraz od tego, czy mediolańczycy zdecydują się sprostać wysokim wymaganiom finansowym Lecce.
