27 zwycięstw z rzędu nie kłamie. Włoszki za silne dla Polek w półfinale VNL

Jarosław ZającJarosław Zając
26 lipca 2025 17:52
27 zwycięstw z rzędu nie kłamie. Włoszki za silne dla Polek w półfinale VNL

Reprezentacja Polski siatkarek doznała dotkliwej porażki w półfinale Ligi Narodów, przegrywając z Włoszkami 0:3 (18:25, 16:25, 14:25). Po emocjonującym ćwierćfinale z Chinkami, biało-czerwone nie sprostały niepokonanym od 27 spotkań siatkarkom Julio Velasco. Mimo obiecującego początku pierwszego seta, Polki nie zdołały znaleźć recepty na doskonale zorganizowaną grę rywalek.

W skrócie:

  • Polskie siatkarki przegrały z Włoszkami 0:3 w półfinale Ligi Narodów
  • Włoszki kontynuują imponującą serię 27 zwycięstw z rzędu
  • Brak skuteczności w ataku był głównym problemem polskiej drużyny

Dobry początek, szybki koniec nadziei

Początek spotkania napawał optymizmem – Polki wyszły na prowadzenie 4:0 i wydawało się, że biało-czerwone są gotowe postawić się faworyzowanym Włoszkom. Niestety, złudzenie to trwało bardzo krótko. Rywalki szybko odzyskały kontrolę nad meczem, narzucając własne tempo i styl gry.

Po kilku udanych akcjach włoskie siatkarki nabrały pewności siebie, a w polskim zespole zaczął dominować chaos. Brak zdecydowania w kluczowych momentach pierwszej partii doprowadził do porażki 18:25, co jasno pokazało, że czeka nas trudny wieczór.

"To był klasyczny przykład meczu, gdzie jedna drużyna kontroluje wszystkie elementy siatkarskiego rzemiosła, a druga szuka swojej gry" – tak można podsumować pierwszą odsłonę półfinałowej rywalizacji.

Damaske jedynym jasnym punktem

Druga partia miała podobny przebieg – Włoszki błyskawicznie objęły prowadzenie 0:3, choć Polki zdołały doprowadzić do remisu. Niestety, znów szybko straciły inicjatywę. Największym problemem biało-czerwonych była czytelność ataków – rywalki bez trudu odczytywały zamiary naszych siatkarek i skutecznie broniły każdą próbę.

Pozytywnym aspektem gry Polek była postawa Pauliny Damaske, która imponowała skutecznością, walecznością i pozytywną energią. Jej gra wyraźnie pobudzała drużynę i pomagała w odrabianiu strat. Niestety, wysiłki jednej zawodniczki to zbyt mało, by zagrozić rozpędzonym Włoszkom, które wygrały drugiego seta 16:25.

Nokaut w trzeciej partii

Trzecia odsłona rozpoczęła się wyrównaną walką, lecz przy stanie 8:11 Włoszki rozpoczęły demolkę. Przewaga rywalek rosła z każdą akcją, a brak skuteczności polskich ataków stał się już wręcz przytłaczający. Nasze siatkarki nie potrafiły znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną obronę przeciwniczek.

Dominację Włoszek przypieczętowała potężnym atakiem Paola Egonu, a rywalki wygrały trzeciego seta 14:25, kończąc cały mecz w trzech setach. Porażka ta pokazała, ile pracy jeszcze przed naszą reprezentacją, by dorównać najlepszym drużynom świata.

"Nie ma co ukrywać – zostałyśmy zdominowane w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła" – taka mogłaby być szczera ocena tego spotkania ze strony polskich zawodniczek.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!