Wielki talent akademii Manchesteru United, JJ Gabriel, oficjalnie zażądał zgody na odejście z Old Trafford. 15-latek, który ze względu na swoje nieprzeciętne umiejętności ofensywne zyskał przydomek „Mały Messi”, nie widzi dla siebie odpowiedniej ścieżki rozwoju w obecnym klubie. Informacja ta wywołała ogromne poruszenie w strukturach „Czerwonych Diabłów”, które wiązały z nastolatkiem wieloletnie plany.
Głównym powodem frustracji młodego napastnika jest brak regularnych występów i jasnej perspektywy na grę w pierwszej drużynie. Jak informuje Football Insider, Gabriel liczył na debiut w Premier League jeszcze w tym sezonie, zwłaszcza po tym, jak Michael Carrick dał mu szansę występu w zespole seniorów podczas okresu przygotowawczego. Manchester United preferował jednak ostrożne podejście do jego rozwoju, co ostatecznie doprowadziło do załamania relacji między stronami.
Real Madryt i Barcelona w walce o nastolatka
Sytuację błyskawicznie zaczęły monitorować największe kluby Europy, z Realem Madryt na czele. Choć nastolatkiem interesują się także kluby z Premier League, w tym Chelsea, sam zawodnik ma skłaniać się ku przeprowadzce do jednego z czołowych zespołów z kontynentu, gdzie liczy na szybsze przebicie się do elity.
Dla Manchesteru United odejście Gabriela to nie tylko strata sportowa, ale i finansowy cios. Ponieważ zawodnik ma zaledwie 15 lat i nie może jeszcze podpisać profesjonalnego kontraktu, klub otrzyma jedynie minimalną rekompensatę. W przypadku transferu do innego angielskiego zespołu kwota ta oscylowałaby w granicach 100–150 tysięcy funtów, co przy potencjale gracza uznawane jest za sumę symboliczną.
