José Mourinho wywołał ogromne poruszenie w hiszpańskim futbolu tuż po niedzielnych derbach Madrytu. Portugalczyk nie zamierzał gryźć się w język po bolesnej porażce Realu Madryt z Atlético i postanowił udowodnić swoje racje w nietypowy sposób. Podczas spotkania z dziennikarzami szkoleniowiec zaprezentował dowody na błędy sędziowskie, które jego zdaniem wypaczyły wynik prestiżowego starcia.
Mecz na Metropolitano zakończył się zwycięstwem gospodarzy 2:1, a bramki dla Atlético zdobyli Alejandro Grimaldo oraz Jonathan David. Real Madryt musiał radzić sobie w osłabieniu po tym, jak na początku drugiej połowy czerwoną kartkę obejrzał Dean Huijsen. Mourinho jest jednak przekonany, że rywale również powinni kończyć zawody w niepełnym składzie, co diametralnie zmieniłoby obraz gry w stolicy Hiszpanii.
W trakcie konferencji prasowej „The Special One” wyciągnął kadry przedstawiające wejścia Cristiana Romero oraz Lee Kang-ina. Portugalczyk grzmiał, że obaj zawodnicy Atlético zasłużyli na wykluczenie z gry. „Możemy zaoszczędzić czas, bo historia tego meczu jest właśnie tutaj. To są dwie EWIDENTNE czerwone kartki. Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Teraz wyobraźcie sobie, gdyby to było dziewięciu zawodników przeciwko jedenastu” – cytuje wypowiedź trenera serwis Madrid Xtra.
Niedzielne wydarzenia to kolejny rozdział w barwnej karierze Portugalczyka, który w przeszłości prowadził takie potęgi jak Chelsea czy Inter Mediolan. Mourinho po raz kolejny udowodnił, że potrafi skupić na sobie uwagę mediów, nawet gdy jego zespół schodzi z boiska pokonany w tak ważnym spotkaniu.
