Alexander Zverev wyrasta na jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci tegorocznego sezonu. Choć Niemiec świętuje sukcesy po wygraniu French Open i finale Wimbledonu, jego najnowsze słowa wywołały prawdziwe poruszenie w świecie tenisa.
Podczas wywiadu z Knossim, Zverev odniósł się do swojej relacji z Marcelo Melo, nazywając Brazylijczyka swoim najlepszym przyjacielem. Przy okazji pozwolił sobie jednak na uszczypliwość pod adresem specjalistów od gry podwójnej. „Robimy na tourze to samo, ale to w zasadzie inne sporty, ponieważ ja gram w singla, a on w debla” — stwierdził Zverev. Takie postawienie sprawy budzi emocje, zwłaszcza że ATP planuje ograniczenie turniejów deblowych w przyszłości, co spotyka się z ogromnym oporem zawodników.
Zaskakujący start w US Open Mixed Doubles Challenge
Komentarze Niemca są tym bardziej dziwne, że sam przygotowuje się do intensywnych występów w deblu podczas amerykańskiego tournee. Zverev zagra w parze z Melo w Canadian Open, a następnie wystąpi w prestiżowym US Open Mixed Doubles Challenge. Jego partnerką będzie Amerykanka Taylor Townsend. Turniej ten przyciąga największe gwiazdy singla, które walczą o milion dolarów nagrody, a na liście startowej widnieją takie nazwiska jak Novak Djokovic, Aryna Sabalenka czy Iga Świątek.
To już drugi rok z rzędu, kiedy Zverev decyduje się na udział w tym pokazowym formacie, po ubiegłorocznym starcie z Belindą Bencic. Mimo że Niemiec publicznie dystansuje się od debla jako dyscypliny tożsamej z singlem, chętnie bierze udział w rywalizacji o wysoką stawkę finansową. Środowisko tenisowe z niecierpliwością czeka, czy po zakończeniu zmagań w Nowym Jorku zawodnik podtrzyma swoją opinię o „innym sporcie”, zwłaszcza jeśli przyjdzie mu mierzyć się z najlepszymi singlistami świata w tej właśnie formule.
