Alexander Zverev wyrasta na jedną z najjaśniejszych postaci obecnego sezonu, wykorzystując nieobecność kontuzjowanego Carlosa Alcaraza. Niemiec, który niedawno świętował triumf w Roland Garros i dotarł do finału Wimbledonu, otwarcie opowiedział o rywalizacji z dwoma najlepszymi tenisistami świata.
Aktualny numer dwa światowego rankingu nie ukrywa, że pojedynki z Carlosem Alcarazem sprawiają mu ogromną satysfakcję, mimo że bilans spotkań przemawia minimalnie na korzyść Hiszpana. Zverev podkreśla, że ich starcia to zawsze niesamowite widowiska pełne walki. „Lubię grać przeciwko Alcarazowi. Czasami wygrywam, czasami przegrywam, ale mecze przeciwko niemu są zawsze niesamowite i zabawne” – przyznał tenisista w rozmowie z Knossim, wspominając m.in. morderczą, ponad pięciogodzinną batalię w Australii.
Fatalna seria w starciach z liderem rankingu
Zupełnie inne emocje towarzyszą mu podczas meczów z Jannikiem Sinnerem, który stał się dla Niemca barierą nie do przejścia. Statystyki są bezlitosne – Zverev przegrał ostatnie jedenaście spotkań z Włochem, w tym aż pięć w samym 2026 roku. Ostatni raz smak zwycięstwa nad Sinnerem poczuł podczas US Open w 2023 roku. Od tego czasu lider rankingu poczynił ogromne postępy, co sprawia, że Niemiec czuje się na korcie bezradny.
„Na początku kariery lubiłem z nim grać. Ale teraz przegrałem ostatnich 7-8 meczów, on bardzo poprawił swoją grę, jest bardzo regularny i nigdy nic ci nie daje” – ocenił surowo Zverev. Niemiecki tenisista dodał również, że w starciach z Włochem zawsze towarzyszy mu poczucie gry w niekorzystnej sytuacji. Okazja do przełamania fatalnej passy może nadarzyć się już niedługo, ponieważ Alcaraz planuje powrót po urazie nadgarstka podczas turnieju w Cincinnati.
