Jacek Laskowski odniósł się do pojawiających się od lat opinii dotyczących jego charakteru i współpracy z innymi osobami w środowisku medialnym. Komentator TVP poruszył ten temat w rozmowie opublikowanej na kanale Futbolownia w serwisie YouTube.
Dziennikarz został zapytany o komentarze, według których nie należy do najłatwiejszych osób we współpracy. Laskowski nie zgodził się z taką oceną, choć przyznał, że zdaje sobie sprawę z istnienia podobnych opinii.
– Czy jestem trudny do współpracy? Wydaje mi się, że nie. Ale wiem, że jest spore grono osób, które pracują mi na taką opinię, które rozpowiada wiele rzeczy – stwierdził.
Komentator zasugerował również, że część negatywnych ocen może wynikać z ludzkiej zazdrości.
– Ludzka bezinteresowna zawiść zawsze gdzieś za plecami jest – dodał.
Laskowski wyjaśnił, że w pracy przede wszystkim oczekuje profesjonalnego podejścia i przestrzegania ustalonych zasad. Jako przykład podał punktualność podczas wyjazdów służbowych.
– Wymagam profesjonalizmu, ale zaczynam od siebie. Jeśli wyjeżdżamy gdzieś całą ekipą i umawiamy się na godzinę ósmą, to ja jestem za pięć ósma, a później patrzę, jak ludzie młodsi przychodzą piętnaście po. Może mnie to irytować, bo ja szanuję czas swój i innych. Niepunktualności nie lubię – powiedział.
Znany komentator podkreślił również, że pobłażanie wobec nieprofesjonalnych zachowań prowadzi jego zdaniem do szerszych problemów w codziennym funkcjonowaniu instytucji i miejsc pracy.
– Jeśli przestaniemy tego wymagać, to potem nie dziwmy się, że chcemy jakąś sprawę załatwić w urzędzie, a ktoś nas spławi albo powie, żebyśmy przyszli za tydzień lub dwa. Będzie sto sytuacji, w których będziemy się dziwili, że ktoś postępuje nieprofesjonalnie – ocenił.
Jacek Laskowski od wielu lat należy do najbardziej rozpoznawalnych głosów sportowych w Polsce, regularnie relacjonując najważniejsze wydarzenia piłkarskie transmitowane przez Telewizję Polską. Wkrótce pracował będzie podczas mundialu 2026.

