RC Lens wyrasta na głównego faworyta do fotela lidera Ligue 1 po efektownym zwycięstwie 5:1 nad Angers SCO. Drużyna gospodarzy tymczasowo wyprzedziła Paris Saint-Germain, prezentując pokaz siły w 27. kolejce ligowej. Choć obie ekipy słyną z solidnej defensywy, to piątkowe starcie było zaskakująco otwartym widowiskiem, w którym defensywa gości przestała istnieć.
Florian Thauvin otworzył wynik spotkania, wykorzystując sprytne wznowienie z autu przez Matthieu Udola. Doświadczony zawodnik nie tylko sam trafił do siatki, ale później dwukrotnie asystował przy golach Odsonne Édouarda. Napastnik Lens najpierw wykorzystał błąd Ousmane Camary, a po przerwie wykończył precyzyjne podanie Thauvina, który tego wieczoru pełnił rolę boiskowego architekta. Angers nie potrafiło znaleźć odpowiedzi na tak dysponowanych rywali, seryjnie tracąc kolejne bramki.
Pogrom w Lens i błąd bramkarza
Mamadou Sangaré podwyższył na 3:0 jeszcze przed przerwą, popisując się atomowym uderzeniem z 25 metrów. Młody bramkarz Angers, 19-letni Oumar Pona, przeżywał koszmarny wieczór, zastępując w składzie Hervé Koffiego. Mimo kilku interwencji, nastolatek był bezradny przy strzałach gospodarzy. Lens straciło szansę na czyste konto tylko przez błąd własnego bramkarza, Robina Rissera, którego złe podanie wykorzystał Lanroy Machine, zdobywając honorową bramkę dla gości.
Wynik meczu na 5:1 ustalił Matthieu Udol, który popisał się efektownym wolejem po dośrodkowaniu Abdallaha Simy. Obrońca Lens, pominięty w ostatnich powołaniach do reprezentacji Francji, wysłał jasny sygnał Didierowi Deschampsowi. Drużyna z Lens utrzyma prowadzenie w tabeli przynajmniej do zakończenia meczu Paris Saint-Germain z OGC Nice. Angers po tej klęsce musi szukać punktów w kolejnych starciach, by zatrzeć fatalne wrażenie po występie na Stade Bollaert-Delelis.
