Paris Saint-Germain wyrastało na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Juliana Alvareza, ale francuski klub podjął nagłą decyzję o wycofaniu się z negocjacji. Jak donoszą media, mistrzowie Francji nie są już zainteresowani sprowadzeniem Argentyńczyka. To potężny cios dla planów transferowych paryżan, którzy szukają wzmocnień w ataku.
Powodem rezygnacji PSG jest postawa samego zawodnika podczas wstępnych rozmów. Władze klubu z Paryża uznały, że Alvarez nie wykazuje wystarczającego entuzjazmu na myśl o przeprowadzce na Parc des Princes. Francuzi nie chcą forsować transferu piłkarza, który nie jest w pełni przekonany do ich projektu sportowego. Wcześniej pojawiały się informacje o ofercie PSG, która pozostała bez odpowiedzi ze strony Atletico Madryt, co tylko pogłębiło wątpliwości działaczy.
Barcelona i Arsenal w grze o napastnika
Sytuacja Alvareza w Madrycie jest napięta, ponieważ napastnik jasno zakomunikował władzom Atletico chęć odejścia. Jego wymarzonym kierunkiem jest Barcelona, która wykazuje ogromne zainteresowanie transferem. Problem stanowią jednak finanse i twarde stanowisko madrytczyków. Atletico przypomina, że kontrakt Argentyńczyka obowiązuje do 2030 roku, a zawarta w nim klauzula odejścia wynosi astronomiczne 500 milionów euro. Klub zdementował też plotki o rzekomej ofercie opiewającej na 100 milionów euro.
W tej skomplikowanej układance pozostaje jeszcze Arsenal. Kanonierzy po wygraniu Premier League i niedosycie w Lidze Mistrzów szukają brakującego ogniwa w ofensywie. Viktor Gyokeres, sprowadzony zeszłego lata, nie spełnił pokładanych w nim nadziei w swoim pierwszym sezonie w Londynie. To otwiera szansę dla ekipy Mikela Artety, która może wykorzystać wycofanie się PSG i spróbować przekonać Alvareza do przeprowadzki na Emirates Stadium.
