Zaskakujący zwrot w Rzymie. Odrzucili oferty gigantów, ale grożą im potężne kary

Jarosław ZającJarosław Zając
2 lipca 2026 16:14
Zaskakujący zwrot w Rzymie. Odrzucili oferty gigantów, ale grożą im potężne kary
Źródło: cultofcalcio.com

Rzymianie wyrastają na jednego z najtwardszych graczy letniego okna transferowego. Mimo nacisków ze strony ligowych rywali, klub nie zdecydował się na żadną gwałtowną sprzedaż do końca czerwca. Jak donoszą media, rzymski zespół odrzucił zakusy Juventusu oraz Interu Mediolan.

Juventus próbował pozyskać Mile Svilara, jednak rzymianie błyskawicznie odparli ten atak. Podobny los spotkał Inter Mediolan oraz Porto, które pytały o Niccolo Pisilliego. Sytuacja jest o tyle napięta, że Matias Soule odrzucił ofertę z Arabii Saudyjskiej, co wywołało frustrację jego agenta. Przedstawiciel piłkarza nie kryje niezadowolenia z faktu, w jaki sposób klub zarządza całą sprawą. Obecnie Soule jest jedynym kluczowym zawodnikiem, którego odejście wydaje się realne po publicznych próbach sprzedaży.

Ryzykowna gra z UEFA i gniew trenera

Gian Piero Gasperini jasno określił swoje priorytety i chce zatrzymać w składzie takich graczy jak Wesley, Evan N’Dicka oraz Manu Kone. Władze klubu nie zamierzają drażnić szkoleniowca i unikają sprzedaży fundamentów drużyny. Zamiast tego Roma liczy na ciche przedłużenie terminu rozliczeń finansowych przez UEFA. Federacja ma przymykać oko na opóźnienia w bilansach ze względu na Mistrzostwa Świata, co daje rzymianom dodatkowy miesiąc na domknięcie spraw księgowych bez konieczności wyprzedaży liderów.

Jeśli ta ryzykowna strategia zawiedzie, konsekwencje będą bolesne. Klubowi grozi kara finansowa przekraczająca 10 milionów euro oraz dotkliwe ograniczenia kadrowe w sezonie 2027/2028. Włodarze zamierzają przekonywać UEFA, że straty uda się zniwelować ruchami na marginesie składu, bez pozbywania się kluczowych nazwisk. Utrzymanie obecnej kadry ma pozwolić na realną walkę o mistrzostwo Włoch, o ile matematyczne wyliczenia księgowych okażą się poprawne i nie doprowadzą do sankcji w przyszłości.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!