Gary O’Neil wyrasta na głównego faworyta do objęcia wakatu na stanowisku menedżera Ipswich Town. Jak donosi BBC Sport, angielski szkoleniowiec może porzucić pracę we Francji, by poprowadzić beniaminka w Premier League.
Sytuacja w Ipswich Town zmieniła się dynamicznie po tym, jak Kieran McKenna oficjalnie potwierdził swoje odejście z futbolu w środowy wieczór. Klub, który właśnie wywalczył awans do elity, musiał natychmiast rozpocząć poszukiwania nowego lidera. Gary O’Neil, obecny opiekun RC Strasbourg, stał się priorytetem dla władz popularnych Tractor Boys. Choć Anglik pracuje w Alzacji dopiero od stycznia, jego notowania na rynku transferowym gwałtownie wzrosły po ostatnich sukcesach na francuskich i europejskich boiskach.
Sukcesy w Strasbourgu i szansa na wielki powrót
Były menedżer AFC Bournemouth i Wolverhampton Wanderers wykonał w Strasbourgu tytaniczną pracę, zastępując Liama Roseniora. Pod jego wodzą zespół dotarł do półfinału Pucharu Francji oraz półfinału Ligi Konferencji Europy. Mimo tych osiągnięć, słaba końcówka sezonu sprawiła, że Le Racing prawdopodobnie nie zagra w europejskich pucharach w przyszłym roku. Jedyną nadzieją pozostaje ewentualne wykluczenie Olympique Marsylia z rozgrywek, co mogłoby otworzyć ekipie O’Neila dodatkową furtkę do międzynarodowej rywalizacji.
Dziennik L’Équipe sugeruje, że O’Neil jest obecnie najwyżej na liście życzeń zarządu Ipswich Town. Justin Rees potwierdził, że proces wyboru nowego trenera już trwa i jest absolutnym priorytetem klubu. Dla O’Neila byłby to powrót do Premier League w roli ratownika projektu, który po odejściu McKenny znalazł się na zakręcie. Choć w Strasbourgu jego skuteczność spadła z 56 do 42 procent po odejściu Roseniora do Chelsea, w Anglii wciąż cieszy się on ogromnym zaufaniem i renomą fachowca od trudnych zadań.
