Atletico Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Cristiana Romero, 28-letniego obrońcy Tottenhamu. Jak donoszą media, hiszpański klub jest bliski przejęcia transakcji, która wydawała się już przesądzona na korzyść Interu Mediolan.
Sytuacja na rynku transferowym zmieniła się diametralnie w ciągu ostatnich godzin. Choć Inter Mediolan miał już wypracowane porozumienie z Tottenhamem opiewające na 38 milionów funtów, Włosi wpadli w poważne tarapaty. Klub z San Siro musiał najpierw sprzedać swoich zawodników, aby sfinansować zakup Argentyńczyka, co skutecznie spowolniło negocjacje. Co gorsza dla Nerazzurrich, mimo otwartości piłkarza na przenosiny do Serie A, kwestia jego wynagrodzenia pozostała nierozwiązana, co potwierdził sam Fabrizio Romano.
Diego Simeone dopiął swego w negocjacjach
W tę lukę idealnie weszło Atletico Madryt. Zespół prowadzony przez Diego Simeone nie tylko wyraził zainteresowanie, ale według najnowszych raportów osiągnął już pełne porozumienie z zawodnikiem w kwestii indywidualnego kontraktu. Romero, który po ubiegłorocznym odnowieniu umowy z Tottenhamem oczekiwał zachowania dotychczasowych zarobków, znalazł w Madrycie partnera gotowego spełnić te żądania. To stawia Los Rojiblancos w uprzywilejowanej pozycji przed wysłaniem oficjalnej oferty do Londynu.
Kluczem do sfinalizowania tej operacji mają być ruchy wychodzące z madryckiego klubu. Sprzedaż Nahuela Moliny do AS Roma oraz zbliżające się odejście Matteo Ruggeriego do Aston Villi mają zapewnić fundusze niezbędne do zaspokojenia żądań Tottenhamu. Spurs prawdopodobnie będą oczekiwać kwoty zbliżonej do 38 milionów funtów, którą wcześniej akceptowali w rozmowach z Interem. Dla Romero, który od dawna rozważał przeprowadzkę do La Liga, stolica Hiszpanii wydaje się obecnie najbardziej prawdopodobnym kierunkiem.
