Bayer Leverkusen wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Konstantinosa Mavropanosa, środkowego obrońcy West Ham United. Jak donoszą media, Grek szuka drogi ucieczki z Londynu po tym, jak jego zespół spadł z Premier League.
Sytuacja w obozie „Młotów” jest napięta. Mimo degradacji do Championship, 28-letni defensor był jednym z najlepszych zawodników w składzie, notując 35 występów w ostatnim sezonie. Mavropanos, który trafił do Anglii trzy lata temu z VfB Stuttgart, nie ma najmniejszego zamiaru występować na zapleczu elity. Jego ambicje sięgają gry na najwyższym poziomie, co stawia władze klubu w trudnym położeniu. Choć kontrakt zawodnika obowiązuje do 2028 roku, West Ham jest pogodzony z jego odejściem, licząc na spory zarobek.
Transferowa bitwa o Greka
Londyńczycy wycenili swoją gwiazdę na 35 milionów euro. Kwota ta może okazać się barierą dla Bayeru Leverkusen, który w ostatnim czasie mocno inwestował w defensywę, sprowadzając Loica Bade oraz Jarella Quansaha. Niemiecki klub nie jest jednak osamotniony w walce o podpis defensora. Poważne zainteresowanie wyraża również Borussia Dortmund oraz zespół prowadzony przez Niko Kovaca. Sam piłkarz jest zdeterminowany, aby wrócić do Bundesligi.
Dla West Hamu czas działa na niekorzyść. Klub musi błyskawicznie znaleźć następcę Mavropanosa, aby realnie myśleć o szybkim powrocie do Premier League pod wodzą Nuno Espirito Santo. Choć wcześniej pojawiały się plotki o możliwym powrocie Greka do Arsenalu, obecnie taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny. Wszystko wskazuje na to, że walka o obrońcę rozstrzygnie się między gigantami z Niemiec, a kluczowa będzie gotowość do wyłożenia żądanych 35 milionów euro.
