Andy Murray wyrasta na jednego z najbardziej intrygujących trenerów w świecie tenisa po tym, jak oficjalnie dołączył do zespołu Jacka Drapera. Jak donoszą media, 38-letni Szkot ma pomóc swojemu rodakowi w przygotowaniach do sezonu na kortach trawiastych. Decyzja ta zapadła niemal rok po zakończeniu współpracy Murraya z Novakiem Djokoviciem, któremu dwukrotny mistrz Wimbledonu pomagał osiągać finały wielkich turniejów. Teraz legenda brytyjskiego sportu staje przed nowym wyzwaniem u boku zawodnika szukającego formy po kontuzjach.
Współpraca, która ma odmienić losy Brytyjczyka
Annabel Croft, ekspertka Sky Sports, jest zachwycona tym ruchem i twierdzi, że Draper nie mógł znaleźć nikogo lepszego do pomocy. Jack Draper zajmuje obecnie miejsce poza czołową siedemdziesiątką rankingu ATP i zmaga się z problemami zdrowotnymi, które wykluczyły go z gry po turnieju w Barcelonie. Murray ma wnieść do sztabu ogromne doświadczenie, które ma być kluczowe zwłaszcza na trawie. Dla Drapera ta nawierzchnia jest wyjątkowo trudna, ponieważ nigdy nie przebrnął tam przez drugą rundę Wimbledonu, co mocno kontrastuje z jego sukcesami w US Open.
Obecność Murraya w boksie trenerskim ma budzić respekt u rywali i dodawać pewności siebie młodszemu koledze. Legendarny zawodnik w przeszłości udowodnił swoją wartość jako szkoleniowiec, prowadząc Djokovicia do zwycięstwa nad Carlosem Alcarazem w drodze do półfinału Australian Open 2025. Teraz fani liczą, że Murray poprawi serwis i grę kątową Drapera, wykorzystując lata dominacji na kortach trawiastych, gdzie zdobywał olimpijskie złoto i dwa tytuły wielkoszlemowe. Obaj tenisiści znają się doskonale z występów w Pucharze Davisa, co ułatwiło porozumienie.
Draper zdecydował się na ten krok po rozstaniu z dotychczasowym trenerem, Jamie Delgado. Choć Murray dopiero stawia pierwsze kroki w roli szkoleniowca po zakończeniu kariery zawodniczej, jego wpływ na brytyjski tenis pozostaje ogromny. Eksperci zastanawiają się, czy ta współpraca przyniesie natychmiastowe efekty podczas nadchodzących turniejów w Wielkiej Brytanii. Na ten moment pewne jest jedno: oczy całego tenisowego świata będą zwrócone na korty treningowe, gdzie Murray zaczyna szlifować formę swojego nowego podopiecznego przed najważniejszą częścią sezonu.
