Barcelona wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Anthony'ego Gordona, 25-letniego napastnika Newcastle United. Jak donoszą media, klub z Katalonii widzi w reprezentancie Anglii idealną alternatywę dla Raphinhi. Choć Brazylijczyk na razie nie chce opuszczać Camp Nou mimo zawrotnych ofert, dyrektor sportowy Deco umieścił już nazwisko zawodnika z Premier League na swojej krótkiej liście transferowej.
Sytuacja kadrowa w ataku Barcelony jest dynamiczna, ponieważ Robert Lewandowski ma odejść latem lub zostać w klubie na znacznie gorszych warunkach finansowych i z mniejszą rolą w zespole. Władze klubu szukają wzmocnień, a Gordon przyciągnął uwagę swoimi występami w tym sezonie. Anglik w 46 meczach strzelił 17 goli i zaliczył 5 asyst, co czyni go łakomym kąskiem na rynku transferowym. Barcelona miała okazję dokładnie przyjrzeć się jego grze podczas trzech bezpośrednich starć z Newcastle United w obecnych rozgrywkach.
Deco szuka kopii brazylijskiej gwiazdy
Analizy sztabu szkoleniowego wykazują, że Gordon posiada cechy bardzo zbliżone do Raphinhi. Chodzi przede wszystkim o niezwykle intensywny styl pressingu oraz dużą szybkość, która pozwala mu skutecznie wbiegać za plecy obrońców. Choć piłkarz Newcastle United zaczynał jako skrzydłowy, w trakcie sezonu coraz częściej grał jako środkowy napastnik. Ta uniwersalność jest kluczowa dla Barcelony, która boryka się z ograniczeniami finansowymi i nie może pozwolić sobie na ogromne wydatki na klasyczną dziewiątkę.
Na liście życzeń klubu znajdował się wcześniej Julian Alvarez z Atletico Madryt, ale madrytczycy jasno zakomunikowali, że nie zamierzają prowadzić żadnych negocjacji w to lato. W kontekście wzmocnień przewijały się także nazwiska takie jak Vedat Muriqi, Alexander Sorloth czy Joao Pedro. Jeśli jednak Raphinha ostatecznie przyjmie ofertę z Arabii Saudyjskiej, to właśnie Anthony Gordon ma stać się priorytetem dla Deco. Barcelona zna już cenę za te przenosiny i monitoruje sytuację finansową Newcastle United.
