Liverpool planuje letnią przebudowę linii obrony i rozważa sensacyjny powrót Jarella Quansaha. Wychowanek klubu ma zastąpić Ibrahimę Konate, którego przyszłość na Anfield stoi pod znakiem zapytania.
Sytuacja Ibrahimy Konate zmusza władze Fenway Sports Group do radykalnych kroków. Kontrakt Francuza wygasa, co może doprowadzić do jego odejścia na zasadzie wolnego transferu. Choć Liverpool zakontraktował już Jeremy'ego Jacqueta z Rennes, Arne Slot potrzebuje kolejnego środkowego obrońcy o sprawdzonej jakości. Skauci klubu z Anfield przez ostatni miesiąc intensywnie obserwowali występy Quansaha w barwach Bayeru Leverkusen. Byli obecni na czterech ostatnich meczach niemieckiej drużyny, w których Anglik potwierdził swoją wysoką dyspozycję, strzelając dwa gole.
Quansah opuścił Liverpool zeszłego lata za 35 milionów funtów, ponieważ nie odgrywał kluczowej roli w zespole. W Niemczech 23-latek stał się jednak filarem defensywy i wystąpił w 32 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Jego rozwój jest na tyle dynamiczny, że Liverpool musi liczyć się z wydatkiem rzędu 60 milionów euro, czyli około 52,5 miliona funtów. Istnieje co prawda klauzula odkupu, ale wejdzie ona w życie dopiero latem 2027 roku. Obecnie klub musi negocjować warunki bezpośrednio z Bayerem Leverkusen.
Bayer Leverkusen zdaje sobie sprawę z zainteresowania Anglików i nie zamierza blokować transferu, jeśli sam zawodnik wyrazi chęć powrotu do macierzystego klubu. Quansah w ostatnim czasie zaimponował obserwatorom nie tylko grą w obronie, ale i skutecznością pod bramką rywali, czego dowodem był wyrównujący gol w starciu z Mainz. Liverpool widzi w nim idealnego następcę dla byłego defensora Lipska. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, wychowanek wróci do domu po zaledwie jednym sezonie spędzonym w Bundeslidze, stając się częścią nowej wizji budowanej przez Slota.
